Zatrzymał się w rowie. Był pijany

Nawet dwa lata pozbawienia wolności, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów grozi 41-letniemu mieszkańcowi Chełma. Mężczyzna dał popis swojej skrajnej głupoty we wsi pod Biłgorajem.

W poniedziałek (9 marca) około godziny 13 policjanci z biłgorajskiej drogówki, na wysokości skrzyżowania DW 835 do miejscowości Nadrzecze, zauważyli osobowego volkswagena stojącego na poboczu drogi (częściowo w rowie).

– Zatrzymali się, aby sprawdzić czy ktoś potrzebuje pomocy. Wtedy do policjantów podszedł mężczyzna, jak się okazało – 21-letni mieszkaniec gminy Biłgoraj, i oświadczył, że jechał za kierowcą volkswagena, który na DW 835 nie mógł utrzymać się na swoim pasie i jechał wężykiem – informuje mł.asp. Joanna Klimek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Podejrzewając, że kierowca samochodu na chełmskiej rejestracji może być pijany, 21-letni miejscowy ruszył za nim. W pewnym momencie tamten zjechał z drogi do rowu. Świadek tłumaczył, że już miał dzwonić pod numer alarmowy i wzywać policję, ale nie zdążył, bo na miejscu akurat pojawił się patrol. – Jak ustalili policjanci, volkswagenem kierował 41-letni mieszkaniec Chełma. Badanie wykazało, że miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu. Dalsza kontrola wykazała natomiast, że pojazd, którym kierował, nie posiada aktualnych badań technicznych – dodaje rzecznik KPP.

Mundurowi zatrzymali chełmianinowi prawo jazdy. On sam po czynnościach został zwolniony. Ze swojego zachowania będzie się tłumaczył przed sądem. Zgodnie z prawem grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna. Sąd może również orzec w stosunku do niego zakaz prowadzenia pojazdów. (pc)