Zazdrosny o dziewczynę brutalnie pobił

Sceny jak z gangsterskiego filmu rozegrały się we wsi pod Chełmem. Na teren budowy, gdzie pracował 23-latek, zajechało osobowe auto. Ze środka wyskoczył bandyta z pałką teleskopową w dłoni i zaatakował chłopaka, bo ten ośmielił się zadać z jego dziewczyną.

27-latka z Chełma, który dotkliwie pobił chłopaka, policjanci bardzo dobrze znają. Na początku października (wraz ze swoim rówieśnikiem) został on zatrzymany pod zarzutem włamania do samochodu zaparkowanego nieopodal parku miejskiego, kradzieży pozostawionej w środku gotówki (2 tys. zł) i krótkotrwałego użycia pojazdu.

Wobec podejrzanego zastosowano tzw. areszt tymczasowy warunkowy, co oznacza, że po wpłaceniu poręczenia majątkowego 27-latek wyszedł na wolność. Warunek: na czas prowadzonego przeciwko niemu postępowania ma się zachowywać poprawnie, w przeciwnym razie wróci do aresztu. Tymczasem miesiąc później, pod koniec listopada, 27-latek pobił pałką teleskopową 23-letniego mieszkańca gminy Wierzbica.

Sytuacja miała miejsce (25.11) na budowie w Pokrówce, gdzie pracował pokrzywdzony. Za dnia na teren budowy podjechał samochód, z którego wyskoczył z pałką w ręku 27-latek i rzucił się na 23-latka, uderzając go po głowie. Chłopak trafił do szpitala, ale na szczęście obrażenia okazały się niezagrażające jego zdrowiu i życiu. Policji poszkodowany przyznał, że zna napastnika, a powodem ataku na niego był fakt, że ośmielił się skontaktować z dziewczyną tamtego.

– Zatrzymanemu przedstawione zostały zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, za co grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności – informuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Śledczy zdecydowali się połączyć obie sprawy prowadzone przeciwko 27-latkowi i wystąpili z wnioskiem o areszt dla zatrzymanego. W miniony czwartek sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec bandyty środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here