Zboczeniec w parku

Zaszedł ją od tyłu i zaczął obmacywać. Wkładał ręce między nogi, chwytał za piersi. Ostudził go dopiero gaz pieprzowy, który napadnięta skutecznie użyła. Bandzior krzyknął „ty suko” i uciekł. Policji na razie nie udało się go zatrzymać.

Poniedziałek, 27 marca. Około godziny 20.30 chełmianka wracała do domu przez park na osiedlu XXX-lecia. W pewnym momencie usłyszała za sobą kroki. Idący z tyłu mężczyzna chwycił ją i zaczął obmacywać. Kobieta na szczęście zachowała zimną krew. Wyciągnęła z torebki pojemnik z gazem pieprzowym i prysnęła nim napastnikowi prosto w twarz. Ten złapał się za głowę i zaczął trzeć oczy. Na koniec rzucił w jej stronę „ty suko” i uciekł w stronę ul. Wojsławickiej.
O zdarzeniu została poinformowana policja. Patrol zjawił się na miejscu, ale oprycha nie udało się zatrzymać. Według opisu podanego przez kobietę, napastnik był młodym (ok. 25 lat) i wysokim mężczyzną, ubranym w bluzę z kapturem. Policjanci „dostali cynk”, kim może być grasujący na osiedlu zboczeniec. Czynności trwają. (mg)