Zdrowi ludzie w zdrowych domach

Wysoka jakość środowiska domowego jest pozytywnie skorelowana z jakością życia i poziomem zdrowia. Niby wszyscy mamy tego świadomość, ale dzięki udziałowi naukowców z Zakładu Socjologii Zdrowia, Medycyny i Rodziny UMCS pod kierunkiem prof. Włodzimierza Piątkowskiego w ogólnoeuropejskim programie badawczym „Healthy Homes Barometer” pogląd ten zyskał nareszcie naukowe podstawy.
Badania realizowano w 14 krajach UE na próbie 14 000 respondentów. Miały one zwrócić uwagę na znaczenie zdrowotne bezpośredniego środowiska człowieka, w którym żyje lub pracuje (dom, mieszkanie itp.). Analizowano opinie Europejczyków na temat takich parametrów zdrowego domu, jak: warunki snu i wypoczynku, stosowanie technik oszczędzania energii, dopływ i wymiana świeżego powietrza, jakość i ilość światła dziennego, a także relacje z sąsiadami. Co istotne z punktu widzenia organizacji codziennego życia, podobnie jak jakość środowiska domowego – jest pozytywne znaczenie mają czynniki o charakterze fizycznym: optymalna wilgotność powietrza we wnętrzu domu, dobre warunki wietrzenia pomieszczeń oraz brak czynników zagrażających zdrowiu (pleśń, hałas, zapylenie etc.). Okazało się także, że ilość i jakość relacji z innymi ludźmi ma bezpośredni lub pośredni wpływ na stany dobrego samopoczucia.

Daleko od szklanych domów…

A Polska? No cóż… W polskiej części badań podkreślono, że ogólna samoocena zdrowia jest nieco gorsza niż Europejczyków, podobnie jak niższa jest ocena poziomu „energii życiowej”. Te gorsze wskaźniki są powodowane znacznie skromniejszymi warunkami życiowymi i mieszkaniowymi w porównaniu z europejskimi standardami. Pewien wpływ na tę sytuację może mieć także relatywnie niski poziom świadomości zdrowotnej Polaków w porównaniu z mieszkańcami „starej Unii”. Z drugiej strony bardzo wysokie miejsce, jakie Polacy przypisują wartościom rodzinnym i domowym, a także wrodzony optymizm, jaki cechuje większość naszych rodaków, wskazują, jak ogromne potencjalne możliwości tkwią w polskim społeczeństwie, w którym tradycyjnie posiadanie własnego, samodzielnego domu jest od dziesięcioleci marzeniem kolejnych generacji, przy czym tak Polacy, jak i Europejczycy wskazują, że „dobry dom oznacza zdrowy dom”. Zostaje więc tylko mieć nadzieję, że tych dobrych, zdrowych domów, a co za tym idzie i zdrowszych, szczęśliwych polskich rodzin będzie coraz więcej i to w kraju, a nie na emigracji…
Polska grupa badawcza pracowała w składzie: prof. W. Piątkowski, dr Anita Majchrowska (socjolog medycyny z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie), mgr Anna Sadowska (doktorantka Wydziału Filozofii i Socjologii, asystent w Zakładzie Socjologii Zdrowia, Medycyny i Rodziny IS UMCS oraz UM w Lublinie)TAK