Zemdlała po rozmowie z dyrektorem

Jedną z nauczycielek Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej z pracy zabrała karetka. Wieść niesie, że kobieta zasłabła po rozmowie z dyrektorem Jackiem Jagiełło. – Gdyby każdy nauczyciel mdlał po wizycie w moim gabinecie, nie miałby kto pracować w naszej szkole – komentuje dyrektor.

Do wydarzenia miało dojść jakieś dwa tygodnie temu. – Pod ZSCKR podjechała karetka, która zabrała jakąś kobietę. W Siennicy Różanej mówi się, że to była nauczycielka. Ponoć zemdlała po rozmowie z dyrektorem szkoły – mówi nam Czytelnik z gminy Siennica Różana. Mało tego, w gminie mówi się, że Jacek Jagiełło, dyrektor Zespołu, uwziął się na jedną ze swoich pracownic i ta po prostu nie wytrzymała psychicznie kolejnej rozmowy. Jagiełło potwierdza, że pogotowie przyjechało do szkoły po jedną z pracownic. Do dziś przebywa ona na zwolnieniu lekarskim. Bagatelizuje jednak fakt, że nauczycielka miała zemdleć po rozmowie z nim. – Gdyby każdy nauczyciel mdlał po wizycie w moim gabinecie, nie miałby kto pracować w naszej szkole – mówi. Z naszych informacji wynikało, że sprawa mobbingu w ZSCKR miała trafić na Prokuraturę Rejonową w Krasnymstawie, ale jej szef Zenon Bolesta tego nie potwierdził. Dyrektor Jagiełło zdradził nam za to, że pogotowie przyjechało do Zespołu także w ostatni czwartek. Tym razem do jednej z uczennic, która zasłabła na lekcji. – Na szczęście nic jej już nie jest – mówi Jagiełło. (kg)