Zginął na torach

Samobójstwo czy nieszczęśliwy wypadek? Krasnostawska prokuratura ustala, co stało się na torach kolejowych przy ul. Rejowieckiej, niemal w centrum miasta. Młody mężczyzna zginął tam potrącony przez szynobus.

Do tragedii doszło w czwartek (23 stycznia) ok. godz. 21.55. – Otrzymaliśmy wówczas informację, że na ul. Rejowieckiej w Krasnymstawie doszło do śmiertelnego potrącenia przez szynobus – mówi Kamil Bereza, rzecznik krasnostawskiej straży pożarnej. Pociągiem jechało 10 pasażerów. Ok. 50 m od szynobusu leżało ciało 21-letniego mieszkańca Krasnegostawu. Mężczyzna miał zmiażdżoną głowę.

– Tragedia rozegrała się na torach na wysokości dyskontu Biedronka przy ul. Rejowieckiej, na dzikim przejściu dla pieszych – opowiada Bartosz Latusek z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. – Ustalamy czy doszło do samobójstwa, czy też nieszczęśliwego wypadku – dodaje. Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, że 21-latek miał siedzieć na torach, gdy został potrącony. (k)