Zgonili dzieci z sierocińca i zabijali je w kopalni piasku

Na ścianie kamienicy przy ul. Grodzkiej, gdzie w latach 1862-1942 mieścił się Żydowski Dom Sierot, znajduje się tablica upamiętniająca tragedię z 24 marca 1942 roku

Zamiast corocznego Marszu Pamięci była relacja w Internecie – nagrania z archiwalnych marszów i relacje świadków historii. 24 marca upamiętniono żydowskich mieszkańców Lublina.


– „W czasie likwidacji getta na Podzamczu, w marcu 1942 roku, policja niemiecka wywiozła samochodami ciężarowymi około stu dzieci z żydowskiej ochronki przy ul. Grodzkiej 11 na teren nieczynnej kopalni piasku (obecna dzielnica Tatary) i tam je zastrzeliła. Zginęły wtedy także trzy opiekunki: Anna Taubenfeld, Chana Kuperberg i panna Rechtman, które nie chciały opuścić podopiecznych i dobrowolnie zdecydowały się na śmierć” – przypomina Ośrodek „Brama Grodzka Teatr-NN”.

Miejsce egzekucji dzieci i ich opiekunek znajduje się u zbiegu obecnych ulic Maszynowej, Łęczyńskiej i Odlewniczej. Upamiętniają je dwie betonowe płyty z metalowymi opaskami, na których znajduje się ostatnia litera hebrajskiego alfabetu. Na obu płytach znajdują się napisy w języku polskim i angielskim, informujące o historii i znaczeniu tego miejsca: „W tym miejscu, 24 marca 1942 r., policja niemiecka zamordowała ponad sto dzieci z żydowskiego sierocińca przy ul. Grodzkiej 11 oraz ich opiekunki.

W 1948 r. szczątki ofiar ekshumowano i przeniesiono do wspólnej mogiły na nowym cmentarzu żydowskim w Lublinie przy ul. Walecznych”. Niedługo w tym miejscu wyrosną żonkile, które pracownicy Bramy Grodzkiej posadzili jesienią razem z młodzieżą z SP nr 27 im. Marii Montessori. To symboliczne kwiaty, które upamiętniają m.in. powstanie w getcie warszawskim. (EM.K.)