Zgotują mieszkańcom koszmar?

Biurowiec miałby stanąć w wąwozie za blokami przy ul. Na Stoku

Jeśli ten budynek powstanie, nasze życie zmieni się w koszmar – alarmuje Maciej Mikulski, jeden z mieszkańców osiedla Górki, odnosząc się do planów budowy biurowca w pobliskim wąwozie w rejonie ulicy Na Stoku.


O planach budowy przez spółkę Global Rent budynku usługowo-biurowego w rejonie osiedla Górki napisał jako pierwszy „Dziennik Wschodni”, który poinformował, że obiekt miałby stanąć „naprzeciw garaży przy ul. Na Stoku, za doliną dzielącą os. Górki od torów”. – Gmach „wgryzałby się” w wąwóz, którym biegłaby droga dojazdowa – informował „Dziennik Wschodni”.

Przeciwko planom budowy biurowca protestują okoliczni mieszkańcy. Maciej Mikulski, jeden z nich, podzielił się swoimi spostrzeżeniami w liście, który trafił do naszej redakcji. –Wyrażam swój sprzeciw i obawy względem budowy biurowca w wąwozie naprzeciw garaży przy ul. Na Stoku. Wąwóz jest naturalnym ciągiem wentylacyjnym tej części miasta i tak duży obiekt, jaki planuje postawić tutaj inwestor, zamknie korytarz napowietrzający. Jest ryzyko, że zwiększy to efekt „miejskiej wyspy ciepła” w lecie – uważa M. Mikulski, który mieszka na osiedlu Górki.

Autor listu podkreśla wypoczynkowe walory wąwozu. – Jest ciągle pięknym miejscem. Cieszy oko i daje chwile wytchnienia. Nie likwidujmy tej zieleni, ona jest potrzebna mieszkańcom i miastu jak powietrze. Jeśli powstałby tutaj budynek, zamknie on mieszkańcom osiedla Górki widok na las i ostatecznie oddzieli od Starego Gaju. Ludzie potrzebują harmonii z przyrodą, a ten wąwóz idealnie ją zapewnia, jest niezastąpioną oazą spokoju, ciszy, zieleni – wylicza M. Mikulski.

Społecznik zwrócił również uwagę na problem wzmożonego ruchu samochodów, jaki generowałby ewentualny biurowiec. – Życie mieszkańców zmieni się w koszmar. Czytam, że budynek będzie generował ruch ponad tysiąca samochodów na dzień. Czy to nie za dużo dla zacisznego osiedla? Pomijając już fakt, że dojazd miałby być od strony ulicy Filaretów, która będąc na ostatnim odcinku zwężona do jednej jezdni, nie jest gotowa na przyjęcie tylu dodatkowych samochodów – ocenił M. Mikulski. GR