Zielone „nie” dla płotu

(26 kwietnia) Budowa płotu na rzece Bug, który ma zatrzymać dziki przenoszące ASF, doprowadzi do zahamowania rozwoju turystyki w rejonie nadbużańskim – to opinia ludowców wyrażona głośno podczas konferencji prasowej w Lublinie.

Konferencja prasowa z udziałem m.in. Krzysztofa Hetmana – prezesa Zarządu Wojewódzkiego PSL w Lublinie, Piotra Rzetelskiego – radnego Sejmiku Województwa Lubelskiego, Andrzeja Romańczuka – starosty włodawskiego, Marka Pomietło – przedstawiciela branży turystycznej oraz Dariusza Donicy – prezesa Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej w Lublinie nosiła tytuł „Być może to będzie ostatnia turystyczna majówka w tym rejonie”. – Do tego doprowadzają pomysły PiS – alarmował Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL w Lublinie. – Ten pomysł jest zły, nikt nie widział przepływających dzików przez Bug, dziwi mnie fakt forsowania tego pomysłu. Mam nadzieję, że uda się powstrzymać tę budowę – dodawał Marek Pomietło, właściciel firmy organizującej spływy kajakowe na Bugu. Z kolei starosta włodawski Andrzej Romańczuk zaznaczał, że płot obniży turystyczną atrakcyjność terenów sąsiadujących z Bugiem i zahamuje rozwój branży turystycznej nie tylko w powiecie włodawskim. – Zapora na rzece Bug w rzeczywistości nie zahamuje rozwoju ASF, odniesie efekt odwrotny, niszcząc nadbużańską turystykę – mówił.

Pomoc przedsiębiorcom z terenów nadbużańskich zadeklarował Piotr Rzetelski, radny sejmiku. – Sam jestem przedsiębiorcą, który całe swoje życie poświęcił branży turystycznej i wiem, czym dla tych ludzi jest swobodny dostęp do rzeki Bug. To być albo nie być dla kilku tysięcy osób utrzymujących się z nadbużańskiej turystyki – argumentował biznesmen. (pk)