Zjechał i dachował

Nieprzytomny 29-latek trafił do szpitala, a policjanci wyjaśniają przyczyny poniedziałkowego wypadku na trasie Chełm – Hrubieszów. Mimo wszystko mówią, że Wielkanoc przebiegła wyjątkowo spokojnie.

Poniedziałek wielkanocny (13 kwietnia). O godz. 5.50 dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie do wypadku w miejscowości Pobołowice-Kolonia (gm. Żmudź). 29-letni mieszkaniec pow. hrubieszowskiego wracał nad ranem do domu. W jednej chwili jego Alfa Romeo wypadło z drogi.
– Z nieustalonych dotąd przyczyn mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, a samochód zjechał na przeciwległy pas ruchu – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Auto zjechało do rowu, następnie uderzyło w drzewo i dachowało. Nieprzytomnego kierowcę załoga pogotowia ratunkowego przetransportowała karetką do chełmskiego szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Poranny wypadek na DW844 to jedyne poważniejsze zdarzenie na drodze przez kilka dni świąt. Jak przyznają mundurowi, ogółem było bezpiecznie i spokojnie. Tym bardziej w skali całego województwa. Na drogach Lubelszczyzny doszło przez święta do 12 wypadków, w których zginęła 1 osoba, a 17 zostało rannych. Mundurowi zatrzymali też 56 pijanych kierowców i odnotowali 154 kolizje, podczas gdy chełmska drogówka jedynie kilka. (pc)