Złapali autostopowicza-złodzieja

Krasnostawscy policjanci ustalili i zatrzymali 21-latka, który jesienią ubiegłego roku skradł telefon i dokumenty mężczyźnie, który go podwiózł. Na trop złodzieja kryminalni wpadli podczas pracy przy sprawie kradzieży z włamaniem do szafek pracowniczych w jednym z krasnostawskich zakładów pracy.

Policjanci z wydziału kryminalnego krasnostawskiej komendy ustalili sprawcę kradzieży telefonu komórkowego i dokumentów, do której doszło w październiku ubiegłego roku. – Wtedy to, przed godziną 17.00 do swojego domu wracał 71-letni mieszkaniec Rejowca Fabrycznego. Gdy przejeżdżał przez Krasnystaw, na przystanku przy ul. Rejowieckiej zauważył autostopowicza – wspomina Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.

Kierowca zatrzymał auto, a stojący na przystanku mężczyzna zapytał, czy może się z nim zabrać do Siennicy Nadolnej. – W trakcie podróży panowie rozmawiali ze sobą. Gdy młodzieniec wysiadł, 71-latek zorientował się, że w samochodzie nie ma jego telefonu i dokumentów, które zawsze kładzie przy drążku zmiany biegów – dodaje. Do 6 marca autostopowicz pozostawał na wolności.

W ostatnią środę policjantom udało się go jednak zatrzymać. Złodziejem okazał się 21-letni mieszkaniec gminy Krasnystaw. – Na jego trop policjanci wpadli podczas pracy przy innej sprawie, kradzieży z włamaniem do szafek pracowniczych w jednym z krasnostawskich zakładów pracy – mówi Wasilewski

71-latkowi nie udało się odzyskać telefonu. Autostopowicz powiedział policjantom, że gdy dokładnie mu się przyjrzał, stwierdził, że aparat jest niewiele wart i wyrzucił go w krzaki. (kg)