Złapali podpalacza

Podpalił dwa „dzwony” i zniszczył stojące obok nich auto. Tak „balował” w sylwestrową noc. Wytrzeźwiał, zapomniał, a po kilku tygodniach wpadł w ręce kryminalnych.

26-latek z Chełma wpadł w ubiegłym tygodniu. Jak ustalili kryminalni, to on jest odpowiedzialny za podłożenie ognia w noc sylwestrową.
– Mężczyzna podpalił dwa pojemniki na frakcję suchą przy ulicy Wołyńskiej w Chełmie. Ogień przeniósł się na zaparkowany w pobliżu samochód marki Volkswagen Passat. W wyniku tego doszło do uszkodzenia przedniej części tego pojazdu. Pokrzywdzeni oszacowali łączną wartość strat na kwotę ponad ośmiu tysięcy złotych – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy chełmskiej komendy.
Podpalacz usłyszał już zarzuty uszkodzenia mienia. Był wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko mieniu. (pc)