Złapali zboczeńca

33-letni wykolejeniec patrzył na bawiące się dzieci i onanizował się w publicznym miejscu.

Z jednej strony obywatelskie ujęcie zboczeńca, z drugiej – strach i wzburzenie rodziców. W czwartek (23 czerwca) dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o onanizującym się przy ul. Młynarskiej młodym mężczyźnie. Dewiant patrzył na biegające nieopodal dzieci. Te, przestraszone i zdezorientowane, pobiegły do domu i opowiedziały rodzicom o tym, że „jakiś pan się brzydko bawi”. Dorośli zadziałali tak, jak trzeba.
Zatrzymany i doprowadzony do prokuratury 33-latek bez stałego adresu zamieszkania, który przebywał ostatnio w chełmskim MONAR-ze, usłyszał zarzuty. Decyzją prokuratora w tym przypadku nie ma mowy o wykroczeniu i zwykłym nieobyczajnym wybryku. Ponieważ chodzi o dzieci poniżej lat 15, ewidentnie doszło do przestępstwa. Zboczeńcowi grozi do 3 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają też, że to on mógł grasować ostatnio na os. XXX-lecia i Kościuszki i straszyć kobiety.  (pc)