Złote i Diamentowe Gody

Dziesięć par z gminy Fajsławice obchodziło 50-lecie pożycia małżeńskiego, czyli Złote Gody. Pięć par natomiast świętowało rocznicę sześćdziesiątą, czyli Diamentowe Gody. Z tej okazji dostojni jubilaci otrzymali nadane przez prezydenta RP medale.

Każdy jubileusz jest okazją do świętowania, ale Złote Gody to rocznica niezwykła, tak jak ludzie, którzy przeżyli ze sobą pół wieku. Tę właśnie piękną uroczystość 29 września br. w sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Fajsławicach obchodziło 10 par małżeńskich z terenu Fajsławice: Leszek i Henryka Baranowie, Tadeusz i Czesława Bielakowie, Tadeusz i Krystyna Błaziakowie, Józef i Grażyna Fornalowie, Bogdan i Maria Gąsakowie, Jan i Maria Górowie, Adam i Alfreda Kołodziejczykowie, Józef i Aniela Stadnikowie, Adam i Mirosława Stefaniakowie, Ireneusz i Irena Wasilowie.

Ten dzień był również okazją do świętowania dla 5 par małżeńskich, które w tym roku obchodzą 60. rocznicę ślubu, czyli Diamentowe Gody. Są to: Marian i Marianna Adamiakowie, Marian i Irena Denisowie, Józef i Janina Garbalowie, Tadeusz i Albina Grzesiakowie, Józef i Krystyna Wilkowie. W wyjątkowym dla małżonków i ich rodzin wydarzeniu uczestniczyli zaproszeni goście, wśród których byli m.in.: ksiądz proboszcz parafii w Fajsławicach Robert Śliż, starosta krasnostawski Andrzej Leńczuk, wójt Janusz Pędzisz, zastępca wójta Mieczysław Paluch, przewodniczący rady gminy Fajsławice Sławomir Michalak i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Iwona Sobczuk.

Główny moment spotkania to uroczyste wręczenie jubilatom medali za długoletnie pożycie małżeńskie i legitymacji przyznanych przez prezydenta RP. Wójt Pędzisz przekazał dostojnym jubilatom słowa uznania i najlepsze życzenia. Oprócz medali otrzymali oni pamiątkowe listy gratulacyjne, kwiaty i okolicznościowe upominki. Nie zabrakło również tortu oraz symbolicznego toastu. Dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej w Fajsławicach pod okiem Iwony Sałagi przygotowały część artystyczną, która wprowadziła zebranych w miły nastrój wspomnień. Niestety, jubilaci nie uczestniczyli w uroczystości w komplecie, bo stan zdrowia, bądź inne powody nie pozwoliły wszystkim na przybycie. (s)