„Złote Kieszenie” Makbeta

W ramach festiwalu lubelska publiczność mogła zobaczyć również spektakl „Himalaje” w reżyserii Roberta Talarczyka

Wiele i długo działo się w lubelskim Centrum Spotkania Kultur w ramach Festiwalu Scenografii i Kostiumów „Scena w Budowie”. Tasiemcowa impreza ciągnęła się tu od stycznia br. Obok spektakli teatralnych było szereg wystaw i projekcji filmowych. 26 kwietnia Festiwal zakończyła gala, podczas której ogłoszono nagrody „Złota Kieszeń”
Dyrektor artystyczny Festiwalu, prof. Leszek Mądzik, dziękował za mozolną pracę jury, któremu sam zresztą przewodniczył. Obradowano w składzie prof. Ewa Bloom-Kwiatkowska, Katarzyna Borkowska, Anna Wunderlich, prof. Marek Chowaniec, Jacek Cieślak.


To gremium jednogłośnie przyznało „Złotą Kieszeń” jako Nagrodę Grand Prix dla zespołu wrocławskiego Teatru Capitol za spektakl „Makbet” – reżyseria i scenografia Agata Duda-Gracz.

Jest ona córką słynnego malarza Jerzego Dudy-Gracza. Artystka ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Wydział Reżyserii Dramatu w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Debiutowała jeszcze jako studentka w zakopiańskim teatrze im. Stanisława Ignacego Witkiewicza. Laureatki zabrakło jednak na gali organizowanej w CSK.

Również dwie pozostałe nagrody „Złota Kieszeń” Za Najlepszą Scenografię do spektaklu oraz „Złota Kieszeń” Za Najlepsze Kostiumy przypadły w udziale jej autorskiemu „Makbetowi”, wystawianemu we Wrocławiu. Ich werdykt uzasadnia unikalny, spójny wymiar prezentowanego dzieła Agaty Duda-Gracz.

Jej wizja Makbeta mówi

…o pokuszeniu i winie, o zaczynie zła, który nosimy w sobie, i o tym jak tragicznie splata się w nas dziedzictwo antyku i chrześcijaństwa. Z niezwykłą precyzją analizuje związki między postaciami: szukając pokrewieństw, zależności i motywów sięga do źródeł historycznych, tworząc wieloznaczne, przejmujące tło dla głównych wątków dramatu. Autorka była już wcześniej nagradzana za plastyczno-choreograficzną koncepcję przedstawienia. Jej inscenizacja zajmuje aż 3,5 godziny.

Szkoda jednak, że w Lublinie nie zobaczyliśmy nagrodzonego spektaklu – o tym decyduje skomplikowana formuła organizacyjna festiwalu.

Ba, na scenie CSK nie zobaczyliśmy nawet wszystkich teatralnych produkcji nominowanych do „Złotych Kieszeni”. Teatromanów ominął nie tylko nagrodzony „Makbet” ale i dwa megaspektakle Krystiana Lupy: „Proces” oraz „Uczta”. Ten ostatni w CSK odtworzono dla widowni z zapisu wideo, podobnie jak rozmowę z artystami – twórcami scenografii i kostiumów.

Atrakcją wieczoru wręczania nagród festiwalu „Scena w Budowie” był zespół Dakh Daughters z Ukrainy. To aktorski kabaret osobliwości jedno z najbardziej ekscytujących i prowokujących zjawisk sceny, jakie poprzednie kierownictwo CSK zdążyło sprowadzić do Lublina na ten sezon. Siedem młodych kobiet kreujących się na aktorki z czarno-białych, niemych filmów (przypudrowane twarze, krwistoczerwone usta) dało śpiewno-muzyczny show, który publiczność długo zapamięta.

Festiwal notuje i honoruje

…najlepsze scenografie i kostiumy w polskich przedstawieniach teatralnych. Nagrody „Złota kieszeń” od 3 lat funduje Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Ich nazwa nawiązuje do architektury przestrzeni teatralnej. Chodzi o tzw. kieszenie sceny, a więc bezpośrednie zaplecze aktorów. To nawiązanie także do elementu kostiumów. Statuetki nagrody wykonano z pozłacanej stali. Swoją formą przypominają jednocześnie o idei Centrum Spotkania Kultur – to duży spinacz, popularny „spotkajnik” będący symbolem CSK.

O nagrody „Kieszeni” walczyło w sumie 6 wystawionych spektakli, z tego w Lublinie jedynie 3. Już 29 stycznia festiwal zainaugurował „Ausgang” Teatru Dramatycznego z Wałbrzycha. Punktem wyjścia spektaklu jest komiks „Maus” Arta Spiegelmana (rysownik z USA). Z tej graficznej opowieści zaczerpnięta została głównie ikonografia.

To mroczna opowieść o świecie postapokaliptycznym. Na scenie CSK z jednej strony słychać głos zbuntowanego pokolenia dorastającego już po holokauście, z drugiej dyskurs między dwiema „myszami” na temat tego, gdzie był Bóg podczas tej zagłady. Ten paradoksalny zabieg dramaturgiczny skutecznie skłania do refleksji o narodzinach zła.

Spektakl był debiutem reżyserskim Mirka Kaczmarka – to jeden z najbardziej wziętych polskich scenografów tej dekady.

W ramach festiwalu 12 marca zaprezentowano jeszcze spektakl „Himalaje” w reżyserii Roberta Talarczyka. To opowieść o życiu i śmierci Jerzego Kukuczki. Cisza i samotność ludzi gór gdzieś na stokach 8-tysięczników to hałaśliwa pożywka dla mass-mediów. Lecz co jest choćby cieniem prawdy o szczytach, a co wymysłem poszukujących sensacji i dramatyzmu dziennikarzy? Ci dowodzą, że temat górskiej pasji przekracza wyobrażenia śmiertelników i tworzą swój zewnętrzny kadr przeżyć himalaistów.

Tutaj mogliśmy podziwiać naprawdę wyrafinowaną scenografię zaskakującą surową urodą gór, ale i widowiskiem światło-dźwięk. To produkcja Teatru Śląskiego z Katowic – zdobywca Grand Prix Złota Kieszeń 2018.

Bulwersowała „Bella Figura”

Ten spektakl widzowie zobaczyli w CSK na zakończenie tegorocznej edycji festiwalu. Nomen omen na scenie bryluje właśnie Katarzyna Figura, choć jej nazwisko wbrew asocjacjom nie wiąże się z tytułem sztuki. Autorką dramatu „Bella Figura” jest Yasmina Reza, jedna z najsłynniejszych francuskich dramatopisarek. Jego bohaterką jest Andrea – młoda kobieta od lat uwikłana w romans z żonatym przedsiębiorcą Borisem, który traktuje ten związek co najmniej powierzchownie. Występuje tu również druga para skonfliktowanych kochanków (Eric i Françoise), których życie splata się w spektaklu z pierwszą parą w bardzo niefortunny sposób.

Katarzyna Figura w tym spektaklu to Yvonne – matka Erica – tutaj w roli „mentorki” dźwigającej na swych barkach ciężar duchowej strony przedstawienia. Dotyczy to kwestii egzystencjalnych, filozoficznych – ona jedyna w tym spektaklu mówi o wartościach i uczuciach.

Oprócz Figury na scenie wystąpili: Agata Bykowska, Katarzyna Dałek, Michał Jaros, Jakub Nosiadek. Reżyseria: Grzegorz Wiśniewski. I znów Mirek Kaczmarek – kostiumy oraz dynamiczna acz niepowalająca scenografia.

Sztuka, anonsowana w promocji jako ważny głos na temat świata, nie przedstawia jakichś szczególnych wartości. Po obejrzeniu przedstawienia można czuć niedosyt… Mało w niej treści, dużo przekleństw i nieuzasadnionej golizny.

Natomiast za sukces można uznać tu właśnie kreację Yvonne. Ten spektakl obroniła Katarzyna Figura – wypadła świetnie na tle pozostałych aktorów. Widać było jej dobry warsztat sceniczny, a charakterystyczny głos czarował widza… W tym duchu wypowiadało się kilkoro widzów po spektaklu. Uważają, że filmowe role aktorki nieco ją „ukrzywdziły”, pokazując tę kobietę głównie jako seksbombę… podczas gdy ma do zaoferowania znacznie więcej atutów.

Z kolei zdaniem krytyki, „Bella Figura” dokonuje wiwisekcji relacji międzyludzkich w zamkniętej przestrzeni, brutalnie konfrontuje z sobą ukazane postacie. To jakby wycinek współczesnego świata będącego w fazie kryzysu wartości, wręcz perwersji – bez większej nadziei na rozwiązanie tego krachu.

Wysiłek Syzyfa i inne

To szereg wystaw jakie towarzyszyły Festiwalowi „Scena w Budowie”. I tak, w dniach 21-22 lutego otwarto ekspozycję „Dormitorium śladów. Polskie inspiracje Braci Quay”, przywiezioną wprost z nowojorskiej galerii MOMA. To rzecz o filmowcach-bliźniakach zafascynowanych polską kulturą w Nowym Jorku. W inauguracji wzięła udział Grażyna Torbicka, która prowadziła spotkania z amerykańskimi twórcami. Osobliwości tej wystawy kilkakrotnie omawiała dla widzów jej kurator, Małgorzata Sady.

Od 22 marca w foyer Centrum Spotkania Kultur można było oglądać ekspozycję „Jerzy Skolimowski-malarstwo”. Z kolei poza CSK – w galerii Sceny Plastyczniej KUL na starówce (Rynek 8) od kwietnia w ramach Festiwalu pokazywano wystawę grafik tego słynnego reżysera. 28 kwietnia miało miejsce spotkanie z autorem i finisaż tej wystawy. Tego dnia, jako ostatni akt Festiwalu, znów w przestrzeni CSK otwarto ekspozycję „Wysiłek Syzyfa”.

Ukazuje ona najciekawsze prace studentów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Warszawie i we Wrocławiu oraz z Uniwersytetu Artystycznego z Poznaniu. Prezentowane eksponaty, inspirowane słynnym mitologicznym motywem, mają formę kostiumów, elementów scenografii, makiet, instalacji multimedialnych i przestrzennych – zachęca witryna internetowa CSK.

Wystawę tę można oglądać do 2 czerwca, od wtorku do niedzieli w godz. 12-18. Wstęp wolny.

Marek Rybołowicz