Zmarł z wychłodzenia

Tragicznie zakończyły się poszukiwania 74-letniego podopiecznego Domu Pomocy Społecznej w Stężycy Nadwieprzańskiej. Ciało mężczyzny znaleziono w polu w Stężycy Łęczyńskiej.

We wtorek, 21 lutego, policja otrzymała informację o zaginięciu 74-letniego podopiecznego DPS w Stężycy Nadwieprzańskiej. Mężczyzna opuścił placówkę i do niej nie wrócił. Początkowo kierujący DPS nie wszczynali paniki bo 74-latkowi zdarzały się już podobne wypady. – Zawsze z nich jednak wracał, tym razem było jednak inaczej – mówi Jolanta Babicz, rzecznik KPP w Krasnymstawie.

W poszukiwania mężczyzny zaangażowało się aż 40 policjantów, strażacy z KP PSP w Krasnymstawie, strażacy-ochotnicy, sprowadzono nawet helikopter Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, kamery termowizyjne, drony z KWP w Lublinie. Akcja znalazła swój tragiczny finał dzień później.

– W środę, 22 lutego, ok. 8.00 w polu w Stężycy Łęczyńskiej znaleziono zwłoki zaginionego. Wstępnie wykluczono, by ktoś przyczynił się do jego śmierci. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu 74-latka było wychłodzenie organizmu – dodaje Babicz. (k)