Znieczulica, a może plotka?

Trwa wyjaśnianie przyczyn tragicznego wypadku na drodze krajowej nr 82 na odcinku z Włodawy do Łęcznej, w którym zginął młody pogranicznik z placówki we Włodawie. Śledczy nadal poszukują świadków wypadku, z których jeden podobno próbował wyciągać kierowcę ze zmiażdżonej osobówki, a kilku innych – zamiast mu pomóc – nagrywało filmiki telefonami.

Do wypadku na drodze krajowej nr 82 w miejscowości Kopina (gm. Cyców) doszło 13 kwietnia około godziny 7.50. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że kierujący samochodem marki Seat, jadąc od strony Włodawy, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas jezdni, gdzie doszło do zderzenia z nadjeżdżającym od strony Łęcznej dostawczym samochodem marki Mercedes. W wyniku zderzenia auto osobowe stanęło w płomieniach. Znajdujący się w środku 22-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu..
Wyjaśnianiem tego, jak doszło do wypadku, zajmuje się Prokuratora Rejonowa we Włodawie. Na razie śledczy nie odrzucają żadnej ewentualności. Wciąż też poszukują świadków wypadku. O tym, że takowi byli, świadczą wpisy na różnych forach internetowych. Podobno jeden mężczyzna próbował nawet wyciągać 22-latka z wraku, ale z braku pomocy od innych świadków szybko sam musiał uciekać, gdy Seat stanął w płomieniach. W internecie aż wrze, na wieść o tym, że jeden człowiek próbował pomóc, podczas gdy reszta przyglądała się bezczynnie i nagrywała filmy telefonami komórkowymi. Na ile jest to prawda, nie wiadomo, bo policja wciąż poszukuje świadków tego wypadku. Każdy, kto posiada informacje w tej sprawie proszony jest o zgłoszenie się do KPP w Łęcznej lub do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. (bm)