#zostańwdomu – z oprawcą

Jeśli nie masz możliwości ucieczki, schowaj się w rogu pokoju. Skul się, osłaniając rękoma twarz i głowę. To fragment planu awaryjnego dla ofiar przemocy domowej. Tym, którzy nigdy tej traumy nie doświadczyli włos się jeży na głowie, gdy to czytają. Ale ofiary przemocy instrukcje z planu awaryjnego przećwiczyli już nieraz. – Ja ten koszmar mam już za sobą, ale wiele kobiet w nim tkwi – mówi nasza rozmówczyni.

Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że jest zaniepokojony doniesieniami o nasilającej się w trakcie epidemii przemocy domowej i zamieścił na swojej stronie internetowej „osobisty plan awaryjny”. Zawiera on wskazówki dla tych, którzy doświadczają przemocy domowej, m.in. o tym, jak się zachować, gdy domowy kat chce zrobić nam krzywdę i gdzie szukać pomocy.

W planie awaryjnym radzą: „…zastanów się, gdzie w Twoim domu możesz znaleźć bezpieczne schronienie. Ważne, by nie znajdowały się tam żadne niebezpieczne narzędzia. Unikaj kuchni, garażu, łazienki i innych miejsc, gdzie może być twarda posadzka albo niebezpieczne przedmioty… Powiedz dzieciom, gdzie mogą szukać pomocy: np. że mogą pukać do zaprzyjaźnionej sąsiada/ki, naucz je numeru alarmowego… W sytuacji zagrożenia nie uciekaj od dzieci! One także mogą być zagrożone…

Jeśli nie masz możliwości ucieczki, schowaj się w rogu pokoju. Skul się, osłaniając rękoma twarz i głowę… Postaraj się zawsze mieć przy sobie telefon z naładowaną baterią. Wzywaj pomocy: 997, 112…”. W planie podana jest jeszcze lista najpotrzebniejszych rzeczy, które należy mieć spakowane w torbie. Na wszelki wypadek, gdyby trzeba było uciekać. Tak sformułowane wskazówki mogą szokować tych, którzy przemocy domowej nigdy nie doświadczyli. Ale wiele ofiar przemocy domowej już je dobrze przećwiczyło.

– Tak było w moim przypadku – mówi nasza rozmówczyni. – Awantury, szarpanie, wyzwiska były na porządku dziennym. W końcu położyłam temu kres. Rozstałam się. Moje życie zmieniło się diametralnie. Ale nie wszystkie kobiety – bo nie oszukujmy się, o nie w większości chodzi – mają tyle siły i możliwości. Ta przemoc domowa jest. Sytuację pogarsza frustracja związana z epidemią, czasem utratą pracy. Kobieta musi wciąż uważać na dzieci, które wcześniej przebywały w szkole czy przedszkolu. Nie może pójść i wypłakać się przyjaciółce.

„Osobiste plany awaryjne” zamieściły na swoich stronach internetowych, tablicach informacyjnych niektóre samorządy powiatu chełmskiego, w tym gmina Leśniowice. W Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Leśniowicach wiedzą, w których rodzinach jest przemoc domowa, alkohol.

– Pracownicy socjalni kontrolują sytuację tych rodzin – mówi Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice. – Zdarzało się, że w ostatnim czasie prosiliśmy jednak o interwencję policję. Zamieściliśmy informację o planie awaryjnym, aby mieszkańcy mieli w jednym miejscu informację, o tym, gdzie szukać pomocy.

Interwencje podjęte w związku z przemocą domową kończą się procedurą założenia tzw. niebieskiej karty. W KMP Chełm nie odnotowują wzrostu tego typu interwencji. Według statystyk utrzymują się one mniej więcej na stałym poziomie. Coraz częściej jednak mówi się w ogólnopolskich i ogólnoświatowych mediach o tym, że w czasie pandemii ofiary przemocy zamknięte w domu z oprawcami rzadziej zgłaszają się po pomoc. Pod koniec kwietnia Sejm uchwalił ustawę antyprzemocową, której celem jest natychmiastowe izolowanie sprawców przemocy domowej od ich ofiar. (t)