Zuchwała kradzież pod kantorem

Ze względu na dobro śledztwa policja nie chce nawet ujawniać, o jaką kwotę chodzi. Prawdopodobnie jednak niemałą… Czynności zmierzające do wykrycia sprawcy kradzieży trwają. Mężczyzna stracił dorobek, a złodziej wciąż hasa wolno.

W czwartek (13 lipca) rano, w okolicy przystanku busów, zaroiło się od policjantów. Chodzili, sprawdzali, wypytywali świadków, zbierali materiał – i tak przez kilka następnych godzin.
– Około godziny dziewiątej dyżurny policji otrzymał informację o kradzieży przed miejscowym kantorem – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Ze wstępnych ustaleń przybyłych na miejsce mundurowych wynika, że 52-letni mieszkaniec powiatu krasnostawskiego zaparkował samochód niedaleko wejścia do kantoru. Na przednim siedzeniu pasażera miał torbę ze znaczną kwotą pieniędzy (ze względu na dobro śledztwa policjanci nie chcą ujawniać, o jaką konkretnie sumę chodzi). Złodziej prawdopodobnie wykorzystał moment, w którym mężczyzna wysiadł z auta i znajdował się po drugiej stronie – wówczas otworzył drzwiczki, w mgnieniu oka chwycił torbę i uciekł. – Sprawca kradzieży nie został jeszcze ujęty. Czynności, zmierzające do jego wykrycia, trwają – dodaje podkom. Czyż. (pc)