Żuk i jego lokomotywy

Krzysztof Żuk wygrywa w pierwszej turze, jego komitet wyborczy zdobywa większość w radzie miasta, a w poszczególnych okręgach na najwięcej głosów spośród kandydatów na radnych startujących z listy obecnego prezydenta mogą liczyć: Jarosław Pakuła, Michał Krawczyk, Marcin Nowak, Beata Stepaniuk-Kuśmierzak i Leszek Daniewski. Tak wyglądałyby wyniki październikowych wyborów w Lublinie, gdyby potwierdziły się wyniki przeprowadzonego przez nas sondażu.

Nasi ankieterzy przepytali w każdym z okręgów wyborczych po stu lublinian (w sumie 600 osób). Spośród wskazanych czterech kandydatów: Krzysztof Żuk (PO), Sylwester Tułajew (PiS), Jakub Kulesza (Kukiz ’15), Marian Kowalski (Parta Ruch) zdecydowanym faworytem jest Żuk, na którego chce głosować ponad 52 proc. badanych, którzy zadeklarowali, że „zdecydowanie” albo „raczej” pójdą na wybory. Blisko 30. procentowym poparciem cieszy się kandydat PiS Sylwester Tułajew, niecałe 3 proc. ankietowany, chcących wziąć udział w wyborach chce oddać głos na Jakuba Kuleszę (Kukiz’15) i Mariana Kowalskiego (Partia Ruch). Pozostałe 12 proc. badanych, którzy deklarują, że 23 października pójdą do urn, dziś nie poparłoby żadnego ze wskazanych kandydatów.

Obecny prezydent może również liczyć na zachowanie większości, a nawet zwiększenie stanu posiadaniu, w radzie miasta. W obecnej kadencji wspiera go 13 radnych PO i 3 Wspólnego Lublina, mając przewagę jednego głosu nad liczącym 15 radnych klubem PiS. Jak wynika z naszego sondażu, w następnej kadencji w radzie miasta swoich przedstawicieli będę mieć tylko dwa komitety – Prawa i Sprawiedliwości oraz Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztof Żuk, który współtworzą: PO, Wspólny Lublin, Nowoczesna, SLD, PSL i środowiska obywatelskie. Komitet Żuka może liczyć na blisko 50 proc. poparcie. Na PiS chce głosować niemal 42 proc. naszych respondentów, a Kukiz ’15 i komitet Mariana Kowalskiego nie przekroczyłyby progu wyborczego.

W sondażu zbadaliśmy również, którzy z potencjalnych kandydatów na radnych z komitetu Krzysztofa Żuka, który zarejestrował się jako pierwszy i już przygotowuje listy kandydatów (czas na ich zgłoszenie komitety mają do 17 września), mogą liczyć na najwięcej głosów. Niektóre wyniki są zaskakujące. I tak, w okręgu nr I: Bronowice, Stare Miasto, Śródmieście, Wieniawa, Sławinek spośród podanych przez nas nazwisk pretendentów najwięcej respondentów z deklarujących chęć głosowania na komitet Żuka wskazało radnego Marcina Nowaka (Wspólny Lublin) i Maję Zaborowską, liderkę lubelskiej Nowoczesnej, która bez powodzenia startowała w ostatnich wyborach do sejmu.

Za nimi znaleźli się radni PO: Zbigniew Jurkowski i Piotr Dreher. Ciekawie przedstawiają się również wyniki badania w okręgu nr II: Konstantynów, Rury, Szerokie, Węglin Północny, Za Cukrownią. Tu na największe poparcie spośród kandydatów z listy Krzysztofa Żuka mogą liczyć: Stanisław Kieroński, przewodniczący rady miejskiej SLD, radna PO Monika Orzechowska i przewodnicząca zarządu dzielnicy Rury Monika Kwiatkowska. Bez niespodzianek w okręgu nr III: Czuby Południowe, Czuby Północne, Węglin Południowy – tu wygrywa wiceprzewodniczący obecnej rady miasta: Jarosław Pakuła (PO) przed radnymi Janem Madejkiem i Anną Ryfką (oboje PO). W okręgu IV: Czechów Południowy, Czechów Północny, Sławin pewniakiem według naszych respondentów, deklarujących poparcie dla komitetu Krzysztofa Żuka, są: radny Michał Krawczyk (PO), wiceprezydent Lublina, a wcześniej radny Mariusz Banach i radna Wspólnego Lublina Jadwiga Mach. W okręgu V, obejmującym Hajdów-Zadębie, Kalinowszczyznę, Ponikwodę i Tatary, gdzie wybranych zostanie 6 radnych (w pozostałych okręgach po 5), niekwestionowanym liderem jest sam Krzysztof Żuk. W okręgu VI: Abramowice, Dziesiąta, Głusk, Kośminek, Wrotków, Zemborzyce na najwięcej głosów mogą liczyć: radna PO Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, jej klubowy kolega radny Leszek Daniewski, i, co może być pewnym zaskoczeniem, Marek Kołodziejczyk, związany z lewicą, były szef Domu Kultury Kolejarza. (BK)