Zwolennicy zamiast opozycjonistów

– Absurd. Mieli być opozycjonistami a są zwolennikami wójta – takie rzeczy tylko w gminie Leśniowice – mówi jeden z naszych Czytelników. – Po co się spierać, skoro można się dogadać – odpowiada radna Jolanta Harmata, która ostatnio wierszami łagodzi obyczaje na Facebooku.

Do wyborów samorządowych zostało jeszcze trochę czasu, ale niektórzy mieszkańcy gminy Leśniowice już zastanawiają się, kto zdecyduje się na start. W Radzie Gminy Leśniowice zasiadło na początku kadencji siedmiu rajców-opozycjonistów Wiesława Radzięciaka, wójta gminy Leśniowice (Paweł Bis, Jolanta Harmata, Bożena Poźniak, Barbara Dziedzic, Janusz Domański, Jacenty Sołtys, Monika Mazur). Wójt miał w radzie większość – 8 rajców, ale zdawało się, że przy takich proporcjach nie będzie mu łatwo rządzić. Ale uchwały przechodzą gładko i tylko Monika Mazur zdobywa się na słowa krytyki pod adresem rządzących. Mieszkańcy gminy Leśniowice, którzy baczniej przyglądają się poczynaniom samorządowców, zwracają nawet uwagę, że doszło do sytuacji, w której niektórzy rajcy z opozycji wójta stali się wręcz jego zwolennikami. Jako przykład podają Jolantę Harmatę. To jej pierwsza kadencja. Jako przewodnicząca rady rodziców SP w Sielcu była jedną z najbardziej zagorzałych przeciwniczek przekazania gminnych szkół stowarzyszeniu.

Wójt Radzięciak i tak dopiął swego i zrealizował reformę oświatową. Obecnie radna Harmata jest sekretarzem zarządu Leśniowskiego Stowarzyszenia Samorządowo-Oświatowego, prowadzącego szkoły z gminy Leśniowice. Do rady startowała z list Doroty Elsheikh, która w wyborach na wójta konkurowała z Radzięciakiem. Harmata tłumaczy, że nie jest osobą, która będzie sprzeciwiać się dla zasady, bo tak wypada, skoro do rady weszło się z list konkurentki wójta. Twierdzi, że nie widzi powodów, żeby się spierać z gospodarzem gminy, skoro można się dogadać dla wspólnego dobra. Przyznaje, że sprzeciwiała się zmianom oświatowym proponowanym przez wójta kilka lat temu. Ale według niej szkoły obecnie funkcjonują dobrze.

– Jeśli chodzi o przekazanie szkół stowarzyszeniu, to do końca byłam temu przeciwna, ale teraz widzę, że obecne rozwiązanie zdaje egzamin i jestem z tego zadowolona – mówi radna Harmata. – Nie warto sprzeciwiać się dla zasady. Liczy się konstruktywne działanie. Nie mam wójtowi nic do zarzucenia. Problemy, które zgłaszam w gminie, są rozwiązywane. Współpraca układa się dobrze. Nie wstąpiłam do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Pozostaję bezpartyjna i tak chcę być postrzegana. Jeśli chodzi o wybory, to gdy dostanę sensowną propozycję, to będę ją rozważać. Powinniśmy działać dla dobra mieszkańców. Nie ma co się dzielić na zwolenników czy przeciwników.

Dowodem bezkonfliktowego usposobienia radnej mają być napisane przez nią wiersze. Zamieszcza je na Facebooku, nie obawiając się krytyki. W niektórych utworach pojawiają się wyznania miłosne i podziękowania dla Boga. Pod wierszami sporo jest pozytywnych komentarzy.

– Niektóre z tych utworów są już pełnoletnie, ale leżały dotąd w szufladzie – mówi Harmata. – To taka moja pasja, zamiłowanie. Lubię przelać emocje na papier. To mnie odpręża i relaksuje. Cieszy mnie, że moje wiersze spotykają się z pozytywnymi komentarzami, a niektórzy chcą nawet, abym zamieszczała ich jeszcze więcej. Jestem przeciwniczką hejtu. Zamiast tego jako komentarz wolę zamieścić jakiś swój wiersz. (mo)