Zwolnienia w szkołach

Osiemnastu nauczycieli z chełmskich szkół, zatrudnionych przez mianowanie na umowach na czas nieokreślony, otrzymało wypowiedzenia. Najwięcej, bo aż czterech pedagogów, straciło pracę w Szkole Podstawowej nr 10, która z końcem sierpnia br. przestanie funkcjonować. Augustyn Okoński, szef wydziału oświaty w chełmskim magistracie, zapowiada, że może nawet większość ze zwolnionych nauczycieli uda się uratować, ale dopiero po zakończeniu rekrutacji do klas pierwszych.

Maj w szkołach był miesiącem niezwykle gorącym. Dyrektorzy wszystkich placówek planowali organizację kolejnego roku szkolnego. W związku z ciągłym niżem demograficznym, który od kilku lat dotyka przede wszystkim szkoły ponadgimnazjalne, notorycznie ubywa uczniów, a co za tym idzie również oddziałów. Nic więc dziwnego, że nauczyciele tracą pracę. W tym roku wypowiedzenia dostało 18 pedagogów zatrudnionych przez mianowanie na czas nieokreślony: dwóch z przedszkoli, dziewięciu ze szkół podstawowych i gimnazjów oraz siedmiu ze szkół ponadgimnazjalnych.
– Jeśli chodzi o przedszkola, na emeryturę odchodzi dyrektor „Ósemki” – mówi Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w chełmskim magistracie. – Druga osoba to nauczyciel z PM nr 5. Ale nie oznacza to, że z 1 września br. straci pracę. W przedszkolu będzie konkurs na dyrektora, dlatego należało w arkuszu organizacyjnym uwzględnić etat dla obecnej szefowej placówki na wypadek, gdyby go nie wygrała. Ale jeśli Dorota Hurko ponownie zostanie dyrektorem „Piątki”, cofnie nauczycielce wypowiedzenie.
Jeśli chodzi o szkoły podstawowe i gimnazja najwięcej wypowiedzeń dostali nauczyciele likwidowanej SP nr 10, która 31 sierpnia przestanie funkcjonować. Są to: polonista, nauczyciel przyrody i wychowania fizycznego, bibliotekarz oraz nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej. – Robimy wszystko, by tym pedagogom zapewnić pracę. Dla jednego w zasadzie już się udało znaleźć wolny etat, drugi może znaleźć zatrudnienie w przedszkolu – wyjaśnia dyrektor Okoński.
Troje nauczycieli odejdzie z wygaszanego Gimnazjum nr 2. Godzin zabrakło dla polonisty, matematyka i wuefisty. – Dla nich również szukamy miejsc w innych placówkach. Sęk w tym, że w tej grupie są nauczyciele chronieni przez związki zawodowe i dyrektorzy innych szkół nie bardzo chcą zatrudniać pedagogów ze związkową ochroną. Za rok, dwa lub trzy lata może brakować im godzin i trudno będzie takiego nauczyciela zwolnić z pracy – tłumaczy Augustyn Okoński. Wypowiedzenia dostali też dwaj nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej w ZSO nr 1 i SP nr 4.
W szkołach ponadgimnazjalnych zwolniono siedmiu pedagogów: dwóch w I LO (polonistę i romanistę), dwóch w ZSZ nr 5 (bibliotekarza i nauczyciela podstaw przedsiębiorczości) oraz po jednym ZSE i III LO (informatyka), ZSBiG i CKU (obaj nauczyciele przedmiotów zawodowych).
– Dyrektor jednej ze szkół ponadgimnazjalnych zaproponował nauczycielowi zmniejszenie liczby godzin, ale osoba ta nie przyjęła nowych warunków, zasłaniając się ochroną związkową. Zgodnie z prawem pedagog musiał dostać wypowiedzenie – mówi Augustyn Okoński.
Dużo mówi się, że jeszcze przed 1 września br. kilku, może nawet kilkunastu nauczycieli przejdzie na emeryturę. – Mamy takie sygnały, ale decyzje jeszcze nie zostały podjęte – wtrąca dyrektor Okoński.
– Jestem przekonany, że część nauczycieli, którzy dostali wypowiedzenia, pod koniec sierpnia, gdy już zakończy się rekrutacja do klas pierwszych we wszystkich placówkach, otrzymają propozycje pracy w innych szkołach – mówi Augustyn Okoński. – W miarę naszych możliwości będziemy dla nich szukać wolnych etatów.
Nauczycielom zatrudnionym przez mianowanie na czas nieokreślony przysługuje 6-miesięczna odprawa, wypłacana po zakończeniu okresu wypowiedzenia. Tym, którzy dodatkowo decydują się na przejście na emeryturę, szkoły muszą wypłacić odprawę 9-miesięczną. Nauczyciel może również zdecydować się przejść w stan nieczynny, który trwa pół roku. W tym czasie dostaje wynagrodzenie i gdy tylko w szkole zwolni się miejsce, wraca do pracy. (ps)