Zwycięstwo na wagę złota

Mariusz Stec z Automobilklubu Wschodniego, pilotowany przez Jacka Rathe, zwyciężył w samochodowym Rajdzie Arłamów – szóstej, ostatniej rundzie Castrol Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2016, pieczętując tym samym tytuł mistrza Polski w klasie Open N. Dla 36-letniego kierowcy z Urzędowa była to pierwsza w karierze wygrana w klasyfikacji generalnej rajdu tej rangi.
W Bieszczadach wystartowali także: klubowi koledzy Steca – Hubert Maj i Szymon Jasiński, kończąc imprezę po awarii auta na czternastym miejscu, oraz Michał Bojar z Automobilklubu Lubelskiego Sport, pilotujący Piotra Cierzniewskiego (A. Orski), zajmując na mecie dwunastą pozycję.
Kierowcy w trzeciej edycji rajdu ścigali się na ośmiu odcinkach specjalnych o łącznej długości niemal 140 kilometrów, zlokalizowanych w okolicach Pruchnika i Rokietnicy (piątek) oraz Birczy i w Ustrzykach Dolnych (sobota). Baza rajdu, znakomicie zorganizowanego przez Automobilklub Rzeszowski, znajdowała się w luksusowym Hotelu Arłamów.
Na starcie ostatniej rundy RSMP pojawiło się zaledwie 25 kierowców: zabrakło całej czołówki startującej autami R5, która zbojkotowała udział w bieszczadzkiej imprezie w proteście po wydarzeniach z Rajdu Dolnośląskiego związanych z kontrowersyjnymi decyzjami sędziów.
Mariusz Stec, broniący pozycji lidera w klasie Open N, w tej sytuacji stał się jednym z faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. W piątek wygrał 3 z 4 odcinków specjalnych i objął prowadzenie w rajdzie z przewagą 36,5 sekundy nad załogą Jan Chmielewski/Grzegorz Dachowski, najszybszą na OS-2 Rokietnica 1. – Jest strasznie ślisko, ale jadę dobrym tempem. Wolne, techniczne odcinki bardzo mi odpowiadają – komentował zmagania nasz zawodnik, kierujący fordem fiesta proto. Trzeci po I etapie był jedyny rywal do mistrzowskiego tytułu w Open N – Artur Banasiewicz, pilotowany przez Pawła Drahana (+52,7 sek.).

Hubert Maj, mimo krótkiej wycieczki mitsubishi lancera poza drogę, pierwsze przejazdy piątkowych odcinków kończył na 7. miejscach (5 i 3 w Open N), stopniowo zwiększając tempo jazdy. Pech dopadł naszą załogę na dojeździe do OS3 Pruchnik 2: pęknięta półoś oznaczała koniec rywalizacji w pierwszym dniu rajdu. Z kolei duet Cierzniewski/Bojar potraktował start w Arłamowie typowo treningowo. – Piotr wciąż się uczy, więc skupiamy się na dopracowaniu opisu i toru jazdy. Trasy są świetne, ciekawsze niż rok temu, fajnie się nam jedzie – przekazywał pierwsze wrażenia Michał. Załoga w fordzie fiesta po I etapie sklasyfikowana była na 15. pozycji w „generalce” i ósmej w klasie 4.
Sobotę Stec rozpoczął od zwycięstwa na OS-5 Bircza 1, podczas którego odpadł z rywalizacji Banasiewicz (awaria subaru imprezy). Drugi przejazd tego odcinka Mariusz ukończył na trzeciej pozycji. Takie same lokaty zajmował na dwóch, krótkich próbach w Ustrzykach. Chmielewski od OS-6 Bircza 2 jechał z przerywającym silnikiem i przestał się liczyć w walce o wygraną. Trzy zwycięstwa zapisał na swoje konto odrabiający straty po OS1 faworyt rajdu – Włoch Max Rendina, jako jedyny używający auta klasy R5 (skoda fabia).
Trasa była arcytrudna, ale nie popełniłem większych błędów, w zasadzie wszystko układało się po mojej myśli. Wiadomo, że nie było chłopaków w autach R5 więc nie mam porównania do sytuacji, w której jechałaby cała krajowa czołówka mistrzostw. Mieliśmy jednak zadanie obronić pozycję lidera w „ence” i to był dla nas najważniejszy cel. Nie spodziewałem się, że właśnie w Arłamowie sięgnę po życiowy wynik w „generalce” – podsumował start Stec.
Maj, korzystający z systemu Rally 2, rozpoczął dzień od 13. i 14. lokaty, natomiast próby w Ustrzykach kończył na 7. i 8. miejscu. – Odcinki w Birczy nie były dla nas szczęśliwe: na pierwszym przejeździe czas, który nam wpisano różnił się o 20 sekund od naszych wyliczeń, a na kolejnej próbie jeden z zawodników zablokował na ok. 30 sekund trasę i znowu ponieśliśmy straty – relacjonował Hubert. Na końcowy wynik załogi Automobilklubu Wschodniego – 14. miejsce w rajdzie i 4. w Open N – decydujący wpływ miały jednak karne minuty, nałożone za nieukończenie piątkowych odcinków specjalnych.
O dwie lokaty wyżej rajd ukończył ford fiesta Michała Bojara, pozostając na ósmym miejscu w klasie.

– Zrealizowaliśmy założenia. Bez wątpienia był to nasz najlepszy tegoroczny start. Na poprzednich rajdach zawsze było trochę chaosu w opisie, technice; w Arłamowie pojechaliśmy może jeszcze nie najlepszym tempem, ale czysto. To dobry prognostyk przed planowanymi zagranicznymi startami we Francji (Rajd du Var) i w inauguracyjnej rundzie mistrzostw świata 2017 r., styczniowym Rajdzie Monte Carlo – podsumował zawodnik A. Lubelskiego Sport.
Łukasz Głowacki

Wyniki
3. Rajd Arłamów
1. Stec/Rathe czas 1:25:20,20, 2. Łukasz Kotarba/Tomasz Kotarba (A. Galicyjski, mitsubishi lancer) +1:38,60 sek., 3. Tomasz Gryc/Michał Kuśnierz (A. Orski, peugeot 208 VTi) + 1:59,80, 12. Cierzniewski/Bojar +11:17,40, 14. Maj/Jasiński +16:31,00.

Końcowe klasyfikacje RSMP 2016:
generalna: 1. Grzyb 111 pkt., 2. Brzeziński 81, 3. Nivette 62… 5. Stec 40
klasa Open N: 1. Stec 101, Banasiewicz 73, 3. Rzeźnik 55… 9. Maj 18.
klasa 4: 1. Poloński 125, 2. Gryc 86, 3. Jurecki 63…, 14. Cierzniewski 10.