Życie tu to prawdziwa udręka

Na Narcyzowej nie ma ani kanalizacji, ani sieci gazowej, ani latarni, a sama ulica usiana jest dziurami

Na fatalny stan ulicy Narcyzowej skarży się jedna z tamtejszych mieszkanek. – Nie mamy siły żyć na tej ulicy – mówi. Przedstawiciele ratusza zapowiadają, że w przyszłym roku może zostać opracowana dokumentacja projektowa przebudowy tej drogi.


Narcyzowa to boczna ul. Dożynkowej. Przy mającej około kilometra długości ulicy mieści się kilkadziesiąt posesji. O jej fatalnym stanie pisaliśmy już kilkukrotnie, ostatnio w ubiegłym roku. Niedawno po raz kolejny skontaktowała się z nami pani Barbara, jedna z mieszkanek, która od lat walczy o gruntowną przebudowę Narcyzowej. – Nic się u nas nie zmieniło. Droga jest w fatalnym stanie, dziury są niesamowite. Tragedia jest zwłaszcza po deszczu. Kontaktowałam się w tej sprawie z przedstawicielami miasta, ale mówią, że nie ma pieniędzy na przebudowę. Jesteśmy zdesperowani – żali się pani Barbara.

Grzegorz Jędrek z biura prasowego ratusza potwierdza, że w tym roku nie jest planowana przebudowa Narcyzowej. – Inwestycja wymaga najpierw przygotowania dokumentacji – tłumaczy. Jędrek dodaje też, że prace związane z uzupełnianiem ubytków na Narcyzowej dokonywane są na bieżąco.

Pojawia się jednak iskierka nadziei. – Zarząd Dróg i Mostów zgłosi do przyszłorocznego budżetu wykonanie dokumentacji dla ulic Narcyzowej i Majerankowej – zapowiada G. Jędrek. Zgłoszenie zadania nie jest jednak równoznaczne z tym, że znajdzie się ono w budżecie, choć w sytuacji, gdy zgłaszającym jest ZDiM, szanse na zatwierdzenie zadania są większe niż w razie zgłoszenia inwestycji np. przez opozycyjnych radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Mieszkańcy ulicy ostrożnie podchodzą do zapowiedzi ratusza o możliwości wykonania dokumentacji projektowej w 2021 roku. Na razie skupiają się na teraźniejszości. – Nie mamy już siły żyć na tej ulicy. To jest tragedia – żali się pani Barbara.

Grzegorz Rekiel