Życiówka dała srebro!

Bieg po srebro. Michał Sierocki świetnie wystartował w finale, z bloków startowych wystrzelił jak z katapulty

Michał Sierocki z AZS UMCS Lublin zdobył srebrny medal w biegu na 110 metrów przez płotki podczas rozgrywanych w szwedzkim Gävle 12. Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy U23! Podopieczny trenera Piotra Kitlińskiego pokonał dystans w 13,63 sekundy (nowy rekord życiowy), zaledwie o 0,01 s szybciej od trzeciego na mecie Brytyjczyka Camerona Fillery’a. Poza zasięgiem dla rywali był starszy od rok od naszego płotkarza Szwajcar Jason Joseph (13,45).


Sierocki, który 12 września skończy dopiero 20 lat, do Szwecji jechał z trzecim wynikiem na europejskich listach do lat 23. Zapowiadał, że jego celem jest medal i dobrze wiedział co mówi. Już od początku pobytu w Gävle widać było, że jest w świetnej dyspozycji. Czwartkowe eliminacje z dużym luzem zakończył na czwartym miejscu (14,13).

Dzień później przyszedł czas na decydujące starty. Do finału lublinian awansował z szóstym rezultatem (13,81).

W decydującej walce o medale Michał Sierocki odpalił i to dosłownie. Ze startu wystrzelił jak z katapulty.

– Przed finałem najbardziej skupialiśmy się na starcie, bo to element najsłabszy u Michała – mówi trener Piotr Kitliński. – Koncentracja przed biegiem była ogromna. Strzał startera i Michał wychodzi z bloków jak burza. Najważniejsze, że wystrzelił jak trzeba. Wiedziałem, że będzie dobrze, że świetnie da sobie radę na dystansie – dodaje szkoleniowiec AZS UMCS, przed laty świetny biegacz, mistrz Polski w biegu na 1500 m.

Sierocki linię mety minął jako drugi z czasem 13,63 s, będącym jego nowym rekordem życiowym, o 0,02 s poprawił swoje najlepsze osiągnięcie uzyskane 24 maja podczas Akademickich Mistrzostw Polski.

– Wiadomo było, że wygrał Szwajcar, ale o tym który był Michał dowiedzieliśmy się dopiero gdy oficjalne wyniki pojawiły się na stadionowej tablicy. Warto podkreślić, że rywalizacja o srebro i brąz była bardzo zacięta. Piąty zawodnik Michael Obasuyi z Belgii uzyskał wynik gorszy od Michała o 0,04 sekundy gorszy, a Brytyjczyk Cameron Fillery, który był tuż za naszym zawodnikiem zaledwie o 0,01 sekundy gorszy – dodaje trener Piotr Kitliński. MAG

W Gävle Michał Sierocki mógł liczyć na spore grono kibiców. Do Szwecji wybrał się nie tylko jego trener Piotr Kitliński (pierwszy z lewej), ale także jego rodzice oraz ich znajomi