Żyję. Dziękuję

Dzięki ich szybkiej reakcji nie doszło do tragedii. Dwaj policjanci z komisariatu w Rejowcu uratowali niedoszłego samobójcę, a ten po miesiącu przyszedł, by im za to podziękować.

(17 kwietnia) Około godz. 1 w nocy dyżurny chełmskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że w Rybiem na terenie gminy Rejowiec 44-letni mężczyzna wziął sznur i zamierza popełnić samobójstwo. Dzwoniła przerażona żona desperata. Na interwencję skierowani zostali dwaj policjanci z komisariatu w Rejowcu, sierż. szt. Dariusz Betiuk i sierż. Albert Neczaj. Funkcjonariusze od razu udali się do pobliskiego lasu. W mroku przeczesywali gęstwinę w poszukiwaniu desperata, aż w pewnej chwili dostrzegli światełko. Trafnie podążyli za nim i odnaleźli wisielca.

Mężczyzna zwisał z gałęzi drzewa, a w kieszeni jego spodni brzęczał telefon. Zdesperowana żona co rusz wydzwaniała do męża i to dzięki podświetleniu aparatu mundurowym udało się dosłownie w ostatniej chwili uratować 44-latka. Lada moment samobójca już by nie żył. Policjanci odcięli pętlę, sprawdzili funkcje życiowe desperata i zaopiekowali się nim do czasu przyjazdu pogotowia.

Ponad miesiąc później, w czwartek (23 maja) uratowany przed śmiercią 44-latek przyszedł do Komisariatu Policji w Rejowcu, by podziękować policjantom za uratowanie mu życia.

– Mężczyzna osobiście chciał podziękować policjantom, za to, co najważniejsze, za życie. To spotkanie było niezmiernie ważne także dla naszych kolegów. Takie sytuacje pokazują, jak ważna jest codzienna służba związana z niesieniem pomocy ludziom – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. (pc)