Błonia czekają na zmianę

Za dwa lata błonia pod Zamkiem Lubelskim mają zmienić się nie do poznania. Oczywiście na korzyść

Ratusz zakończył przyjmowanie uwag do koncepcji zagospodarowania błoni pod Zamkiem. Generalnie projekt firmy Garden Concept budzi uznanie. Do poprawy są detale.
Swoje zdanie wyrazili m.in. urbaniści i architekci z Rady Kultury Przestrzeni, organu doradczego prezydenta Lublina. Ich opinia jest w większości pozytywna. – Przedstawiona do konsultacji koncepcja parku na błoniach pod Lubelskim Zamkiem jest projektem, który przyczyni się do znaczącego podniesienia jakości tej niezwykle ważne przestrzeni miasta – mówi Jan Kamiński, przewodniczący Rady Kultury Przestrzeni. Część zgłaszanych uwag dotyczy historycznej przeszłości tej okolicy, w której powinny znaleźć się nawiązania do dzielnicy żydowskiej, np. do istniejącej przed wojną synagogi Saula Wahla (w pobliżu kościoła Św. Wojciecha) i miejsca pochówku ostatnich ofiar więzienia na Zamku.
Innym pomysłem RKP jest przekształcenie planowanej na Błoniach studzienki w fotoplastykon, w którym znalazłyby się historyczne fotografie Podzamcza. Do poprawki jest według Rady układ ławek. – Zaproponowane „dizajnerskie” ławki będą niewygodne i nie będą zachęcać do siadania, ponieważ są kanciaste i płaskie oraz w większości bez oparć – apelują architekci. Dla wygody siedzących ławki powinny być postawione tak, by osoby na nich siedzące nie wyciągały nóg na alejki, a miejsce pod ich nogami powinno zostać utwardzone, by po deszczu nie robiły się w tym miejscu błotniste kałuże. Również i kosze na odpady powinny być bardziej funkcjonalne i jak najmniej rzucające się w oczy. Urbaniści proponują by były one wkopane w ziemię.
Woda na Błoniach
Członkowie RKP zwracają również uwagę na konieczność odwodnienia terenów błoni. Nie od dziś wiadomo, że po dużych opadach niektóre miejsca pod Zamkiem zamieniają się w grzęzawisko, a rozległe kałuże uniemożliwiają przejście po chodnikach. Prawdziwym wyzwaniem dla pieszych jest wydeptany przez mieszkańców popularny skrót do Tarasów Zamkowych, obecnie podczas roztopów tonący w błocie. Wśród wniosków własnych działaczy z RKP znalazły się postulaty m.in. o wybudowaniu specjalnych dróg technicznych dla ekip obsługujących imprezy masowe odbywające się na Błoniach, tak aby trawiasta nawierzchnia nie była niszczona. Inną propozycją jest ustawienie na tym terenie stolików piknikowych. Wnioskowana jest także poprawa dojazdu do publicznej toalety i stanu schodów biegnących po zamkowym zboczu od toalety w kierunku Muzeum na Zamku.
Począwszy od ul. Krawieckiej
Przed wojną na terenie dzisiejszych błoni znajdowała się gęsto zaludniona dzielnica żydowska, a przez obecne trawniki przebiegały dawniej jej liczne uliczki z główną arterią – ulicą Krawiecką. Po wojnie zniszczoną i zburzoną przez hitlerowców dzielnicę wstępnie zagospodarowano podczas odbywającej się na tych terenach ogólnopolskiej wystawy rolniczej. Przez lata teren był po prostu zieloną przestrzenią, na której odbywały się imprezy masowe, było kilka ławek i niewielki plac zabaw. Dwa lata temu pojawiły się pierwsze pomysły na rewitalizację błoni, przedstawione przez architektów w ramach miejskiego konkursu na zagospodarowani tych terenów. Pierwotny plan zakładał prace na obszarze ok. 40 ha, jednak (m.in. ze względów własnościowych) najnowsza koncepcja dotyczy około 4 ha Zmian ma być dużo, a teren wokół Zamku może stać się nowym miejscem wypoczynkowym, chętnie wybieranym przez lublinian. Prace na tym terenie mogą rozpocząć się już w następnym roku. (EM.K.)

Komentarze