Efekt synergii przy Łabędziej

Kucharze, dietetycy, pokazy kulinarne i degustacje zdrowych potraw, filmy, wykłady, książki, broszury, występy zespołów artystycznych, a nawet happening plastyczny. Do tego setki gości, którzy przy okazji dobrej zabawy zobaczyli, jak żyć zdrowo i oszczędnie, a przy okazji pomagać innym. Tak wyglądał Dzień Otwarty Banku Żywności w Lublinie.
Akcję ph. „Kromka chleba – kulinarne inspiracje w Banku Żywności w Lublinie” zorganizowano w ramach promocji unijnego Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa 2014-2020.
– Nie spodziewaliśmy się aż takiego odzewu ze strony samych mieszkańców dzielnicy, którzy przybyli do nas tłumnie i zainteresowali się naszą ideą. Chcieliśmy przy okazji przekazać wiedzę na temat naszej działalności i organizacji z nami współpracujących. Przede wszystkim zaprezentowaliśmy tematykę niemarnowania jedzenia, oraz wiedzę na temat dietetyki i ekonomii w kontekście jedzenia, ponieważ pomoc żywnościowa to nie tylko dystrybucja żywności, ale także edukacja. Dzięki temu młodzież z gimnazjum nr 14 gotowała, a nasi goście z przyjemnością to próbowali. Można powiedzieć, że osiągnęliśmy pewien efekt synergii – wylicza Marzena Pieńkosz-Sapieha z Banku Żywności w Lublinie.
Dni otwarte w Banku Żywności odbyły się w budynku przy ulicy Łabędziej 19 nie przez przypadek. Bank tu zaczynał swoją działalność, a dziś walczy o przedłużenie umowy dzierżawy, która kończy się już w czerwcu.
– Dziesięć lat temu przejęliśmy ten budynek po tym, jak przez 2 lata stał pusty. Systematycznie pozyskiwaliśmy środki na poprawę jego stanu technicznego. Wymieniliśmy stolarkę okienną i przeprowadziliśmy gruntowny remont węzła sanitarnego. Przez sześć lat w tym budynku prowadzona była dystrybucja żywności w ramach pierwszej edycji unijnego Programu Pomocy Żywnościowej PEAD 2006-2013. Pomoc z tego miejsca docierała do najuboższych mieszkańców Lublina. Dziś możemy stracić ten budynek – martwi się Marzena Pieńkosz-Sapieha.
Jeśli miasto przedłużyłoby umowę z Bankiem Żywności, przy ulicy Łabędziej może wkrótce powstać Centrum Zdrowego Życia. Podstawowym założeniem CZŻ byłaby integracja społeczności lokalnej, aktywizacja seniorów oraz pomoc ubogim i cierpiącym głód. Centrum byłoby jednocześnie Międzypokoleniowym Ośrodkiem Aktywności.
– CZŻ będzie ośrodkiem dydaktycznym, który realizować będzie kursy, szkolenia, warsztaty, zajęcia edukacyjne z zakresu zrównoważonego rozwoju, gospodarowania zasobami, tożsamości mieszkańców. Dzięki temu nastąpi zacieśnienie więzi społecznych mieszkańców dzielnicy Bronowice i integracja międzypokoleniowa, a dodatkowo poprawiona zostanie estetyka otoczenia. Sporządziliśmy już dokumentację oraz koncepcję remontu adaptowanego budynku. Ze względu na konieczność sporządzenia projektu budowlanego i pozyskania samych środków na remont próbujemy właśnie przedłużyć umowę dzierżawy z miastem na co najmniej 10 lat. Wszystko będzie zależało od dobrej woli naszych włodarzy – mówi Pieńkosz-Sapieha.
Los Centrum Zdrowego Życia rozstrzygnie się prawdopodobnie już na najbliższej sesji Rady Miasta Lublin. MJ

Komentarze