Jeździmy turbinowo

Od zeszłego tygodnia obowiązuje inny sposób poruszania się na rondzie ze śmigłowcem. Zmiany mają sprawić, że skrzyżowanie będzie bezpieczniejsze. Początkowo niektórzy kierowcy jeździli tamtędy z problemami, ale pod koniec tygodnia ruch odbywał się już normalnie.

Nazwa „Rondo blacharzy” ma przejść do historii dzięki zmianom w organizacji ruchu u zbiegu ul. Racławickiej i al. Lotników Polskich. W minionym tygodniu w rejonie niebezpiecznego skrzyżowania trwały prace drogowe. Ekipy remontowe malowały nowe oznakowanie jezdni i montowały separatory. Pod koniec tygodnia tradycyjne dotąd rondo zamieniło się w turbinowe. „Przeszkody” zostały przykręcone do jezdni.
– Rondo turbinowe znacznie poprawi bezpieczeństwo uczestników ruchu, bo statystyki wypadków na tym rondzie były do tej pory alarmujące – wyjaśnia Waldemar Białowąs, wicestarosta świdnicki.

Przedstawiciele policji potwierdzają te słowa

– W ubiegłym roku na skrzyżowaniu ul. Racławickiej z al. Lotników Polskich odnotowaliśmy łącznie 17 kolizji drogowych. Przyczyną większości z tych stłuczek było przede wszystkim nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowa zmiana pasa ruchu. Na szczęście nie doszło do zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym. Już te dane świadczą o „rozproszonej” koncentracji kierowców. W trakcie jazdy musimy obserwować drogę i obowiązujące na niej znaki drogowe, a nie kierować się przyzwyczajeniami i „jechać na pamięć” – mówi mł. insp. Grzegorz Hołub, komendant świdnickiej policji.
Powiat otrzymał również pozytywną opinię dotycząca zmian na rondzie od Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji. Na skrzyżowaniu częściej będą się również pojawiać patrole policji.
Zmiany na rondzie wywołały w minionym tygodniu spore zamieszanie wśród kierowców. – Nie wiem, co się dzieje na tym skrzyżowaniu. Po dojeździe do niego zauważyłem linie ciągłe, wcześniej jednak żadne znaki nie informują o zmianie organizacji ruchu – informował nas pan Michał ze Świdnika.
Pod koniec tygodnia już wszystko było jasne prace się zakończyły, na ulicy pojawiły się również nowe znaki. Jak teraz wygląda ruch na rondzie?
– Dotąd kierowcy mieli możliwość jazdy na wprost z obu pasów drogi – wyjaśnia Jarosław Drozd, naczelnik Wydziału Infrastruktury Drogowej w świdnickim powiecie. – Po zmianie organizacji ruchu z pasa zewnętrznego będzie możliwy tylko skręt w prawo. Z kolei z jezdni wewnętrznej kierowcy pojadą prosto i w lewo.
Na każdym wlocie na skrzyżowanie zostały również wydzielone cztery wysepki. Przedstawiciele powiatu tłumaczyli, że postawili na rondo turbinowe, bo takie rozwiązanie sprawdziło się już na drodze dojazdowej do lotniska. Na tej trasie w okolicy skrzyżowań niemal w ogóle nie dochodzi do wypadków i kolizji.
Dyskusje nad zmianą organizacji ruchu na rondzie ze śmigłowcem trwały na sesji powiatowej od miesięcy. Radny Bartłomiej Pejo wnioskował np. o ustawienie znaków aktywnych, które ostrzegałyby kierowców o zbliżaniu się do ronda i o konieczności ustąpienia pierwszeństwa. Dla kierowców to ciągle było za mało, bo nadal nie uważali na skrzyżowaniu, powodując kolizje i wypadki.
Wstępnie prace przy zmianie organizacji ruchu na rondzie ze śmigłowcem były wycenione na 70 tys. zł, ale wykonawca zadeklarował, że przeprowadzi je za niecałe 37 tys. zł. Radny Bartłomiej Pejo wnioskował, więc na ostatniej sesji, żeby pieniądze zaoszczędzone na przetargu przeznaczyć na poprawę bezpieczeństwa w innych rejonach miasta.
– Mam na myśli dodatkowe oznaczanie znakami aktywnymi przejść dla pieszych, zwłaszcza tych na ul. Racławickiej – mówił radny.
Jego zdanie poparli powiatowi drogowcy. – Nie wiem, jaka w tej sprawie będzie wola zarządu, ale to jest bardzo zasadna propozycja – mówił Jarosław Drozd. (kal)

Komentarze