Naprawmy to!

Serwis internetowy NaprawmyTo.pl działa w Świdniku od kilku tygodni i zyskuje coraz większą popularność. Do minionego tygodnia mieszkańcy zgłosili około 50 alertów. Częścią z nich już zajmują się miejscy urzędnicy.
Serwis działa bardzo prosto. Wystarczy wejść na stronę internetową www.naprawmyto.pl/swidnik i na mapie miasta dodać znacznik w miejscu gdzie zauważyliśmy usterkę. Można dodać do informacji zdjęcia i oczywiście krótki opis problemu, a na końcu przypisać zgłoszenie do właściwej kategorii. Później całość trafia do urzędu miasta w Świdniku. Zgłoszenia można dodawać również z telefonu – wystarczy ściągnąć ze strony potrzebną aplikację. Co dalej dzieje się z naszym zgłoszeniem?
– Alert trafia do zespołu w urzędzie miasta – mówi Bartłomiej Pejo, p.o. naczelnika Wydziału Rozwoju w świdnickim ratuszu. Po jego zatwierdzeniu zgłoszenie jest przekazywane do odpowiedniej komórki w urzędzie miasta, ale nie tylko. Przedstawiciele ratusza zajmują się wszystkimi zgłoszeniami nawet wówczas, jeśli nie dotyczą one terenów miejskich.
– Świadomie przyjęliśmy na siebie ten ciężar, bo rozumiemy, że mieszkańcy nie muszą wiedzieć czy dana droga należy do miasta, czy powiatu. Nie muszą się również orientować, kto jest właścicielem wskazywanego przez nich terenu – tłumaczy Bartłomiej Pejo.
Takie informacje sprawdzi zespół i skieruje sprawę do odpowiednich komórek: miejskich, powiatowych, spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych czy wreszcie osób prywatnych. Co ważne, na tym sprawa się nie kończy. Pod każdym alertem na bieżąco dodawane są komentarze, z których można się dowiedzieć, na jakim etapie jest zgłoszona sprawa.
– Zależało nam, żeby skrócić drogę, jaką musi pokonać mieszkaniec, żeby poinformować urzędników o danym problemie – mówi Bartłomiej Pejo. – Oczywiście od razu zaznaczamy, że to narzędzie służy przede wszystkim do zgłaszania problemów czy usterek a nie do dzielenia się z urzędem swoimi pomysłami. Do tego mamy choćby Budżet Obywatelski.
Serwis działa w Świdniku od kilku tygodni i staje się coraz popularniejszy wśród mieszkańców.
– W tej chwili mamy zgłoszonych około 50 alertów. Większość z nich ma status „w trakcie naprawiania” – mówi Bartłomiej Pejo. – Kilka zgłoszonych spraw już się udało wykonać. Dotyczyły one głównie ubytków w drogach czy uszkodzonych latarni.
Jak tłumaczą przedstawiciele ratusza, najwięcej zgłaszanych alertów dotyczy usterek związanych z mieniem komunalnym, czyli z drogami i chodnikami.
(kal)

Komentarze