Niezgody znak

Niektórym wędkarzom nie odpowiada znak zakazu postoju i zatrzymywania się obowiązujący na drodze dojazdowej nad zalew w Wołkowianach. – Ciężko nosić wędkarski sprzęt – twierdzi jeden z wędkarzy, ale urzędnicy odpowiadają, że zakaz jest potrzebny.

– Przy wjeździe nad zalew „Dębowy Las” ustawiono obowiązujący dwustronnie znak zakazu postoju i zatrzymywania się – mówi jeden z wędkarzy z gminy Żmudź. – Zakaz obowiązuje aż do plaży. Dla mnie jako wędkarza to utrudnienie. Muszę trzysta metrów iść pieszo ze sprzętem wędkarskim ważącym 30-40 kg. Mundurowi twierdzą, że to urzędnicy ustawili taki znak.
Łukasz Burak, zastępca wójta gminy Żmudź, przyznaje, że zakaz ustawiono w tym roku na prośbę… wędkarzy.
– Przed rozpoczęciem sezonu wędkarskiego konsultowaliśmy się z wędkarzami i pytaliśmy ich, co można ulepszyć, zmienić – mówi zastępca wójta. – Zasugerowali, aby wprowadzić zakaz postoju, ponieważ niektórzy wędkarze nie przestrzegają ustalonych limitów i wynoszą ryby do podstawionych niedaleko samochodów. Jest parking dla wędkarzy przy wjeździe. Pozostaniemy w tej sprawie nieugięci. Wiadomo, że niektórzy chcieliby samochodem wjechać na samą plażę. Nie możemy na to pozwolić. (mo)

Komentarze