Pat przy Lwowskiej

Mieszkańcy ul. Lwowskiej, tuż przed granicą z Pokrówką, domagają się budowy chodnika. Sęk w tym, że brakuje działki pod inwestycję.

– Jesteśmy przez miasto traktowani po macoszemu – twierdzi mieszkanka ul. Lwowskiej. – Przy naszych domach, na odcinku od skrzyżowania ulic Lwowskiej i Wiercieńskiego w kierunku Pokrówki, nie ma chodnika. Wychodzimy z posesji wprost na ulicę. Do tego zawsze jest problem z koszeniem i odśnieżaniem.
Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie, informuje, że chodnik nie będzie wybudowany, dopóki miasto nie wykupi gruntów.
– Dopiero wtedy można byłoby wprowadzić zadanie do budżetu – mówi dyrektor Tomasik i odsyła do Ryszarda Poniatowskiego, dyrektora Wydziału Geodezji, Kartografii i Mienia Komunalnego UM Chełm, który odpowiada w mieście m.in. za wykup gruntów pod inwestycje.
– Dwa, trzy lata temu próbowaliśmy wykupić od ludzi działki niezbędne na budowę chodnika – mówi dyrektor Poniatowski. – Problem w tym, że tamtejsi mieszkańcy musieliby sprzedać nam część swoich posesji, w niektórych przypadkach musielibyśmy wejść ludziom wręcz „pod same okna”. Na to nie było jednak zgody mieszkańców i dlatego musieliśmy przerwać proces wykupu. Po prostu budynki są za blisko drogi. Prace planistyczne są tam więc bardzo trudne i obecnie nie prowadzimy ich. (mo)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNie dać się rutynie
Następny artykułNowy wikary