Porozumienie ze… zgrzytem

Ulica Kusocińskiego od strony ekspresówki

Powstanie długo wyczekiwana przez mieszkańców ulica Kusocińskiego. Urząd Miasta porozumiał się w końcu ze Starostwem Powiatowym w sprawie jej budowy. Ustalono, że obie strony podzielą się kosztami związanymi z wykupem działek pod drogę. Każda ze stron daje jednak do zrozumienia, że to ona jest większym „ojcem sukcesu”.


Zgodnie z planami ulica Kusocińskiego już dawno powinna istnieć. O tym, że jest ważna i potrzebna, przedstawiciele powiatu i miasta mówią od lat. Do jej budowy miał dołożyć się urząd marszałkowski, ale ostatecznie pieniędzy na drugie połączenie Świdnika z drogą ekspresową nie znalazł, a problem budowy ulicy spadł na samorządy. Jeszcze w poprzedniej kadencji zapadła decyzja o przejęciu ul. Kusocińskiego przez powiat. Droga leży na granicy gmin i miało to ułatwić jej budowę. Już wówczas przedstawiciele ratusza zapewniali, że chcą partycypować w jej budowie. Dzięki ich staraniom inwestycja została wpisana do Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych i otrzymała unijne dofinansowanie. Wydawało się więc, że nic już nie stanie na przeszkodzie do wybudowania nowej ulicy.
Okazało się jednak, że problemy są nadal. Najbardziej newralgicznym była kwestia wykupu działek pod drogę. Miejscy i powiatowi urzędnicy nie mogli dojść do porozumienia, kto powinien ponieść ten koszt. Miasto zarzucało powiatowi, że sprawa rozpoczęcia budowy Kusocińskiego opóźnia się, bo starostwu nie udało się sprawnie przygotować wymaganej dokumentacji i zabezpieczyć odpowiedniej sumy na wykup gruntów. Powiat odpierał te zarzuty. Tłumaczył, że dokumentacja będzie gotowa na czas i czeka na pieniądze na wykup od miasta.
Kilka tygodni temu pojawiły się informację, że plany budowy ul. Kusocińskiego wreszcie nabierają tempa, bo miasto i powiat negocjują warunki umowy w sprawie wykupu działek pod inwestycję. Stanęło na tym, że miasto wyłoży na ten cel 2,8 mln zł, a powiat da 1,7 mln zł i weźmie na siebie ewentualne roszczenia właścicieli działek, które pojawią się po uruchomieniu tzw. procedury ZRiD.
– W Świdniku nie ma miejsca na niszczące spory i kłótnie. Możemy mieć różne poglądy, ale potrafię dogadać się w sprawach ważnych dla nas wszystkich. Dzisiaj podpisałem i wysłałem do starostwa powiatowego umowę na budowę ul. Kusocińskiego łączącej miasto z węzłem „Świdnik” na ekspresówce. Pomożemy w realizacji tej inwestycji!
Plan jest taki: przekażemy 2,8 mln zł na zakup ziemi pod budowę, powiat dołoży 1,7 mln zł. Wcześniej jako miasto zdobyliśmy unijną dotację: 17 mln zł (koszt całości inwestycji to 28 mln zł, różnicę też pokryjemy z miejskich pieniędzy). Za kilka miesięcy wykup działek od właścicieli, potem przetarg na budowę. Jesteśmy na dobrej drodze – zawiadamiał niedawno na swoim profilu na Facebooku burmistrz Waldemar Jakson.
W ubiegłym tygodniu także Starostwo Powiatowe poinformowało, że wypracowało z miastem porozumienie „określające warunki realizacji finansowania budowy ulicy Kusocińskiego”. W imieniu powiatu podpisali je starosta Dariusz Kołodziejczyk oraz członek zarządu powiatu Jakub Osina. Zaraz po podpisaniu dokumentu 29 sierpnia, starostwo złożyło wniosek o wszczęcie procedury ZRiD, która pozwoli na rozpoczęcie wykupu działek pod drogę.
– Inwestycja na ulicy Kusocińskiego to efekt wieloletnich starań Powiatu Świdnickiego oraz Gminy Miejskiej Świdnik o połączenie miasta z drogą S17. Budowa drogi będzie realizowana w znacznej większości ze środków pochodzących z budżetu UE. Pozostałe koszty tej inwestycji będą pokryte z budżetów powiatu i miasta. Cieszę się, że proinwestycyjny kurs obrany przez powiat jest kontynuowany. Uważam, że jest to efekt dobrej współpracy Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, Powiatu Świdnickiego oraz Gminy Miejskiej Świdnik – mówi starosta Dariusz Kołodziejczyk.
Z porozumienia cieszy się również Jakub Osina.
– Bardzo się cieszę, że osiągnęliśmy kompromis w tej sprawie – mówi. – Od początku kadencji pracowałem nad tym, aby powiat i miasto porozumiały się dla dobra świdniczan. To inwestycja, która mogła być zrealizowana jedynie przy współpracy dwóch samorządów i tak się stanie. Zawsze powtarzam, że dziury w drogach nie mają barw politycznych i że inwestycje w Świdniku to nasza wspólna sprawa.

Jest porozumienie, ale i… zgrzyt

Kiedy powiat podał do publicznej wiadomości informację o wypracowanym porozumieniu, miejscy urzędnicy zastanawiali się, jaki kształt ma ostateczna wersja porozumienia, bo jak mówią, jeszcze go nie widzieli.
– We wtorek (29 sierpnia – przyp. red.) powiat informował media, że podpisał z nami porozumienie w sprawie ul. Kusocińskiego. Ale dzień wcześniej, w poniedziałek popołudniu, chwilę przed zamknięciem urzędu, dostaliśmy ze starostwa pismo, że chcą jeszcze jakichś zmian w porozumieniu, które burmistrz podpisał i wysłał do powiatu tydzień temu. Nie wiemy więc, co ostatecznie podpisał pan starosta – czy swoją wersję porozumienia, która de facto nie obowiązuje, dopóki my go nie podpiszemy, czy może pismo przesłane wcześniej z podpisem burmistrza? – zastanawia się Ewa Jankowska, sekretarz miasta Świdnik.
Jakub Osina wyjaśnia, że podpisano umowę z uwagami, a te wcześniej zostały z miejskimi urzędnikami omówione.
– Jestem zdziwiony, że pani sekretarz nie wyjaśnia takich wątpliwości bezpośrednio u nas. Podpisaliśmy porozumienie z uwagami, które już wcześniej zostały wynegocjowane. Tak naprawdę, ważniejsze od porozumienia jest to, że ZRiD jes podpisany. Jestem w kontakcie w tej sprawie z panem wiceburmistrzem Piotrowiczem i on doskonale wie, na czym sprawa stoi i nie ma żadnego problemu – komentuje J. Osina.
Najbardziej istotna z uwag, jakie powiat wniósł do porozumienia, dotyczy utrzymania drogi po budowie. Ustalono, że w tym momencie strony nie ustalą, kto będzie odśnieżał czy remontował Kusocińskiego. Zostanie to uzgodnione oddzielną umową.
Miasto ostatecznie przystało na uwagi powiatu. Zostały one uwzględnione w porozumieniu, którego ostateczna wersja została przesłana do powiatu w ubiegłą środę, 30 sierpnia. Dokument – jak usłyszeliśmy w UM – czeka na podpis starosty i wówczas zacznie obowiązywać.
Za inwestycję kciuki mocno trzymają też mieszkańcy. Liczą, że w ciągu najbliższych lat ulica powstanie, ale wypowiadają się o niej ostrożnie.
– To już kolejny rok zapewnień, że ulica Kusocińskiego powstanie. Były już zdjęcia na jej tle, obietnice, plany. Pożyjemy, zobaczymy – mówią. (w)

Komentarze