Radni wygrali z wojewodą

Rada Miasta Lublin mogła podjąć uchwałę o braku podstaw do wygaszenia mandatu prezydenta Krzysztofa Żuka i wzywającą wojewodę do niepodejmowania działań zmierzających do wygaszenia mandatu – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. Odmiennego zdania był wojewoda lubelski, który uchylił podjętą na sesji 14 listopada ubiegłego roku uchwałę rady, co do WSA zaskarżyli radni.
Rozprawa odbyła się 9 marca. Była pierwszą ze spraw dotyczących wygaszenia mandatu prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka, którymi zajmował się będzie Wojewódzki Sąd Administracyjny. Nie wiadomo jeszcze, na kiedy wyznaczona zostanie rozprawa dotycząca kluczowej kwestii, czyli samego wygaszenia mandatu prezydenta przez wojewodę w drodze wydanego 6 lutego br. zarządzenia zastępczego, które pod koniec lutego do WSA zaskarżył sam prezydent Żuk, a w ubiegłym tygodniu głosami radnych koalicji Platformy Obywatelskiej i Wspólnego Lublina uczyniła to rada miasta. Obydwie skargi, składane za pośrednictwem wojewody, oficjalnie jeszcze nie wpłynęły do WSA.
Przypomnijmy. Na początku listopada ub.r. Centralne Biuro Antykorupcyjne wystąpiło do Rady Miasta Lublin o wygaszenie mandatu prezydenta Krzysztofa Żuka, zarzucając mu zasiadanie w radzie nadzorczej PZU Życie S.A., wbrew ustawie zakazującej włodarzom samorządu zasiadania w radach nadzorczych prywatnych spółek. Prezydent bronił się, że prawa nie naruszył, co potwierdzają opinie prawników. O zasiadaniu w radzie informował w oświadczeniach majątkowych, a został do niej delegowany jako przedstawiciel Skarbu Państwa, posiadającego w spółce decydujący głos, a w takim przypadku zasiadanie w radzie jest zgodne z prawem. Rada Miasta Lublin na nadzwyczajnej sesji 14 listopada odrzuciła 16 głosami za PO-WL przy 15 sprzeciwu PiS wniosek CBA, a do tego podjęła drugą uchwałę, gdzie w pierwszym punkcie, radni stwierdzili, że nie ma podstaw do wygaszenia mandatu prezydenta, a w drugim wezwali organ nadzoru, tj. wojewodę lubelskiego, do niepodejmowania działań zmierzających do wygaszenia mandatu. Tę uchwałę wojewoda uchylił, uznając, że rada nie miała podstaw do jej podjęcia. Decyzję wojewody rada zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Sąd wyznaczył rozprawę w tej sprawie na 9 marca. Przed sądem reprezentujący skarżących szef ratuszowych prawników mecenas Zbigniew Dubiel przekonywał, że rada miała prawo podjąć taką uchwałę, która była de facto stanowiskiem rady, a nie aktem prawa miejscowego, które podlega nadzorowi wojewody i może został przez niego uchylone. Odmiennego zdanie prezentował Marcin Chałupka, mecenas reprezentujący urząd wojewódzki uzasadniając, że to nie było stanowisko rady tylko bezprawnie podjęta uchwała próbująca wywrzeć presję na organ nadzoru. Sąd przyznał rację skarżących. Uzasadniając uchylenie rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody sędzia Jerzy Dudek, stwierdził że podstawą do wydania uchwały 14 listopada był statut rady miasta, dopuszczający przygotowanie aktów w formie opinii, apeli, inicjatyw.
– Czekamy na uzasadnienie orzeczenia WSA. Dopiero po zapoznaniu się z nim podejmiemy decyzję o ewentualnym złożeniu skargi kasacyjnej – poinformował w piątek Marek Wieczerzak, doradca wojewody lubelskiego.

Czekając na decydujące starcie

Choć rozprawa 9 marca dotyczyła pobocznego co do losów mandatu prezydenta wątku, radni PO-WL i zwolennicy Krzysztofa Żuka, nie kryli zadowolenia z takiego rozstrzygnięcia sądu. Wszyscy czekają jednak na rozprawę przed WSA w kwestii głównej, czyli rozpatrzenie skargi prezydenta Krzysztofa Żuka i rady miasta na zarządzenie zastępcze wojewody z 6 lutego wygaszające mandat prezydenta. Wojewoda podjął je po bezskutecznym wezwaniu rady, która 14 listopada odrzuciła wniosek CBA, do wygaszenia mandatu Żuka. Termin tej rozprawy, podobnie jak to, czy skarga prezydenta i rady na zarządzenie wojewody będą rozpatrywane w jednym, czy w odrębnych postępowaniach, jeszcze nie są znane. Prawnicy uważają, że prawomocne rozstrzygnięcie raczej nie zapadnie przed końcem tej kadencji samorządu, bo przegrana strona od wyroku WSA na pewno złoży skargę kasacyjną do NSA. BCH

Komentarze