Unia grała do końca

KŁOS CHEŁM – UNIA BIAŁOPOLE 1:1 (1:0)
1:0 – Drzewicki (22), 1:1 – Jabłoński (89).
KŁOS: Porzyc – Omelko, Poznański, Ciechoński, Wyrostek (64 Gierczak), Bala, Janas, Żwirbla (80 Hawryluk), Drzewicki, Szponar (63 Skubisz), Siatka. Trener – Robert Tarnowski.
UNIA: Siewak – Szwiec, Bureć, Tukiendorf (46 Nazaruk), Komosa, Stepaniuk, Oleszczuk (75 Rondoś), Zdybel, Adamiec, Łukaszewski, Jabłoński. Trener – Waldemar Kogut.
Sędziowali: Michalski oraz Kimel i Grodek.
Unia Białopole zasłużenie zremisowała w Rożdżałowie z Kłosem, który już kilka kolejek temu zapewnił sobie awans do IV ligi. – Fakt, że wiadomo, iż zajmiemy pierwsze miejsce w lidze, podziałał na zawodników uspokajająco i to było widać po ich grze – powiedział po meczu Lucjan Jarocki, prezes Kłosa. – Nie graliśmy źle, w pierwszej połowie mieliśmy optyczną przewagę, dość szybko strzeliliśmy gola, ale kolejne bramki nie chciały paść – dodaje. Kto wie, jak potoczyłby się mecz, gdyby na początku drugiej połowy Drzewicki nie zmarnował „setki”. – Znalazł się sam przed bramkarzem i trafił w poprzeczkę – mówi Jarocki. – Po tej akcji goście poczuli się pewniejsi i zaczęli atakować – dodaje. Doskonałe sytuacje dla Unii zmarnowali: m.in. Łukaszewski, Jabłoński i Rondoś. Dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Porzyc. Zawodnikom z Białopola opłaciły się jednak upór i ambitna gra do końca. W 89 min. ładnym strzałem wyrównał Michał Jaboński. – Goście zagrali dobry mecz i zasłużenie zremisowali, to sprawiedliwy wynik – przyznaje Jarocki. (kg)

Komentarze