Wiesz, co jesz?

Wyniki kontroli sanepidu w zakładach gastronomicznych w powiecie chełmskim odbierają apetyt. Jak się okazuje, brud i serwowanie przeterminowanych produktów to stałe grzechy restauratorów.

Na terenie powiatu chełmskiego działają 164 lokale gastronomiczne. Ich poczynania bacznie śledzi chełmski sanepid i, niestety, nie ma dla klientów najlepszych wieści. W ubiegłym roku inspektorzy odnotowali nieprawidłowości aż w 44 lokalach, a na właścicieli 19 ukarali mandatami.
– Mandaty nakładamy w przypadku poważnych uchybień – podkreśla Grażyna Rejter, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. O czym mowa? Chociażby o serwowaniu klientom przeterminowanego jedzenia. Maksyma „nic nie może się zmarnować” jest restauratorom szczególnie bliska. Wystarczy trochę podmyć, mocniej przyprawić i po sprawie…

Bolączką knajp jest także brud. A ten jest wszędzie. Począwszy od sztućców i talerzy, skończywszy na zakamarkach kuchennego zaplecza. Jakiś czas temu furorę w internecie zrobiło zdjęcie zrobione w łazience jednej z chełmskich restauracji, na którym widniała umywalka wypełniona… wymiocinami. Właściciele knajpy próbowali się tłumaczyć. Przekonywali, że to jednostkowa sytuacja. Pod zdjęciem pojawiło się jednak wiele komentarzy, świadczących o tym, że czystość w tym lokalu pozostawia wiele do życzenia. – Byłam tam niedawno. Środek tygodnia, więc gości nie było wielu. Pracownicy mieli zatem czas na sprzątanie. Ale gdzie tam. Toaleta damska zapchana, w męskiej połamane drzwi. Lepiące się stoły i podłogi – pisała zawiedziona klientka.
W jednym z zakładów gastronomicznych, który w ubiegłym roku odwiedzili inspektorzy, było aż tak brudno, że zdecydowali o jego tymczasowym zamknięciu. (mg)

Komentarze