Nie wszyscy radni za absolutorium dla burmistrz

Przy aż czterech głosach sprzeciwu, czego Krasnystaw nie widział od lat, burmistrz Hanna Mazurkiewicz otrzymała absolutorium za wykonanie budżetu w 2015 r. Kilku radnych skrytykowało ją za brak nowych inwestycji i nie pozyskiwanie pieniędzy z Unii Europejskiej.

 

Za absolutorium dla burmistrz Mazurkiewicz zagłosowało dziewięciu radnych z PZK i SLD: Edward Kawęcki, Janusz Rzepka, Grzegorz Brodzik, Stanisław Dębski, Ewa Kwiecień, Monika Podolak, Tadeusz Kiciński, Krystyna Oleśniewicz, Tomasz Tylus oraz Andrzej Dulniak z klubu „Krasnostawianie”, przeciwko byli inni „Krasnostawianie”: Agnieszka Pocińska-Bartnik, Marcin Wilkołazki, Zbigniew Banaszkiewicz i Sławomir Stafijowski. Andrzej Smorga („Krasnostawianie”) wstrzymał się od głosu. – Na naszą ocenę realizacji budżetu w 2015 r. miała m.in.: polityka czynszowa prowadzona przez burmistrza, w naszej ocenie niewłaściwa, dochody spadły tu o ok. 100 tys., nadzór właścicielski w miejskich spółkach, w naszej ocenie niewystarczający i niewłaściwy, oraz brak inwestycji i przedsięwzięć z wykorzystaniem środków zewnętrznych, które byłyby zainicjowane i przygotowane przez nową panią burmistrz – wylicza Marcin Wilkołazki z klubu „Krasnostawianie”.
Jeszcze przed głosowaniem nad absolutorium kilku radnych nie kryło uśmiechu, gdy Stanisław Dębski zapytał burmistrz Mazurkiewicz o to, czym może się pochwalić za 2015 r. Odpowiedziała bowiem, że jej sukcesem było to, że chodzi na większość imprez organizowanych przez miejskie jednostki i tym sposobem jest burmistrzem dla ludzi i wśród ludzi – tak, jak obiecywała w kampanii wyborczej. Ponadto pochwaliła się wdrożeniem systemu sms-owego powiadamiania, ale za największy plus uznała… wydawanie gazety samorządowej. (kg)

Komentarze