Wypadek za wypadkiem

Najpierw na pasach został potrącony pieszy. Chwilę później pod kołami znalazł się rowerzysta. Policjanci wstępnie orzekli, że w obu przypadkach zawinili kierowcy samochodów.
W minioną środę świdniccy policjanci mieli pełne ręce roboty. Po południu dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o potrąceniu pieszego na przejściu przy ul. Racławickiej w Świdniku.
– Poszkodowanym okazał się 93-letni mieszkaniec Świdnika, który nie odniósł na szczęście poważniejszych obrażeń poza potłuczeniami – informuje kom. Paweł Leśny ze świdnickiej policji.
Mężczyzna został potrącony przez pojazd marki Ford. Autem kierowała 64-letnia mieszkanka Świdnika.
– Kierującej zatrzymano prawo jazdy, a za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym zostanie wobec niej skierowany wniosek do sądu o ukaranie – dodaje kom. Paweł Leśny.
Świdniccy policjanci jeszcze nie zdążyli się uporać z wypadkiem na ul. Racławickiej, kiedy dostali zgłoszenie o kolejnym zdarzeniu. Okazało się, że w niedalekiej odległości, bo na rondzie przy ul. Armii Krajowej, doszło do wypadku. W tym miejscu sytuacja wyglądała dużo groźniej.

– Kierująca pojazdem marki Toyota, 43-letnia mieszkanka gminy Mełgiew, wymusiła pierwszeństwo przejazdu na 69-letnim rowerzyście ze Świdnika – informuje kom. Paweł Leśny.
Zderzenie okazało się bardzo groźne, zwłaszcza dla cyklisty. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami głowy został odwieziony do szpitala.
– Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśnione zostaną w toku dalszego postępowania – dodaje kom. Paweł Leśny.
Policjanci zwracają uwagę, że w obu przypadkach poszkodowanymi zostali tzw. niechronieni uczestnicy ruchu drogowego.
– Nie mogą oni liczyć na ochronę w postaci pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych lub karoserii samochodu, dlatego zderzenie z nimi pojazdu, nawet przy niewielkiej prędkości, może skutkować obrażeniami zagrażającymi życiu – tłumaczy kom. Paweł Leśny. (kal)

Komentarze