1200 złotych za chęć seksu z dzieckiem

Na tyle Sąd Rejonowy w Chełmie wycenił przestępstwo popełnione przez chorego człowieka z ul. Mickiewicza w Chełmie. Dewiant, sądząc, że ma do czynienia z trzynastolatkiem, za wszelką cenę próbował umówić się z 9-letnim chłopcem na seks oralny.

Jeden głupi żart pociągnął za sobą lawinę nieprzyjemnych zdarzeń. Rok temu, latem, w trakcie półkolonii 9-letni wówczas chłopiec dał się namówić starszemu koledze i w kilku zadzwonili z jego telefonu do dorosłego mężczyzny – rencisty z os. Śródmieście. Potem chłopiec sam zaczął odbierać od nieznajomego dziwne telefony. Nie mógł się od nich opędzić.

Po powrocie do szkoły, przypadkiem, rodzice sięgnęli po aparat i odkryli niepokojącą liczbę połączeń do syna z obcego numeru – po kilka, a nawet kilkanaście dziennie. Po rozmowie z dzieckiem zgłosili się na policję, ale usłyszeli, że nie jest to jeszcze przestępstwo. Postanowili więc zrobić zasadzkę. Gdy kolejnym razem nieznajomy zadzwonił, ojciec chłopca odebrał telefon i, podszywając się pod syna, nagrał całą rozmowę. Następnie z nagraniem, na którym ewidentnie słychać, jak dorosły mężczyzna chce się umówić z ich dzieckiem na seks oralny, pojechał do komendy. Mijały jednak dni, a zboczeniec dalej wydzwaniał do chłopca, więc matka chłopca złożyła w komendzie kolejną wizytę. Wtedy dewiant zadzwonił, a rozmowę przejął policjant. Jegomość powiedział mu wprost, że chce się umówić z dzieckiem na seks oralny. Policjanci migiem zjawili się w jego domu.

41-letni dziś Marcin M. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów składania małoletniemu niemoralnych propozycji w okresie od 1.08 do 28.09.2019 r. Zaprzeczył wszystkiemu i wyjaśnił, że chłopak zadzwonił do niego pierwszy, miał też mówić, że ma 13 lat, a nie 9. Mężczyzna został przebadany przez biegłego psychiatrę, który orzekł, że w momencie popełnienia czynu M. miał nieznacznie ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem. Stanął przed sądem.

Teraz Sąd Rejonowy w Chełmie orzekł, że 41-latek (skazany w 2017 roku na karę 4 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo) jest winny popełnienia przestępstwa z art. 200a par. 2 Kodeksu karnego i wymierzył mu 1200 zł grzywny. M. ma też 5-letni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. (pc)