22-latek nie miał koronawirusa

22-latek z gminy Siedliszcze, który zmarł przed tygodniem w chełmskim szpitalu nie miał koronawirusa. Pobrane do badań próby dały ujemny wynik. Ale informacje o potencjalnym zarażeniu wywołują wśród ludzi zaskakujące reakcje – od strachu do nieuzasadnionej wrogości.

Przed tygodniem pisaliśmy o przybierającej na sile, kolejnej fali koronawirusa. W chełmskim szpitalu objawiła się ona wręcz zatkaniem oddziału zakaźnego, na którym zmarła jedna pacjentka. To 75-latka pochodząca ze Świdnika. W szpitalu, w tym czasie, zmarł także 22-latek pochodzący z gminy Siedliszcze. Młody mężczyzna był od lat niepełnosprawny. Poruszał się na wózku inwalidzkim. Lekarze podejrzewali u niego koronawirusa i na wszelki wypadek pobrali próby do badań. Wyniki testu okazały się ujemne. Przyczyna śmierci nie miała związku z koronawirusem.

Podejrzenie zarażenia wywołuje wśród ludzi, przeważnie znajomych albo sąsiadów skrajne reakcje. Od strachu do wręcz nieuzasadnionej wrogości. Rodziny osób, które zachorowały na Covid-19 mówią, że czują się zaszczute i szykanowane. I mimo braku objawów choroby i przejścia obowiązkowej kwarantanny pozostają napiętnowane. – Chociaż nie ma takiego obowiązku, po przejściu kwarantanny wykonujemy na własną rękę testy, żeby móc pokazać, że nie jesteśmy chorzy – skarżą się. – To paranoja. I nie zrozumie jej ten, kto sam nie zachorował, albo nie miał przypadku w swojej rodzinie. (bf)