Do nieszczęśliwego zdarzenia doszło we wtorek (7 kwietnia) we Włodawie. 5-letni chłopiec wykorzystując sekundę nieuwagi rodziców włożył dłoń do elektrycznej maszynki do mięsa. Kiedy ratownicy przybyli na miejsce ręka malucha była uwięziona w jego mechanizmie. Interweniowało pogotowie LPR.
W tej akcji liczyła się każda sekunda. Ratownicy natychmiast przystąpili do działania, zabezpieczając urządzenie i uwalniając zakleszczoną dłoń maluszka. Po udzieleniu pierwszej pomocy, założeniu opatrunku i podaniu środków przeciwbólowych, zapadła decyzja o natychmiastowym transporcie do specjalistycznej placówki. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował na stadionie miejskim i przetransportował chłopca do szpitala urazowego w Lublinie. Tam dziecko trafiło pod opiekę specjalistów.
Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Chłopiec znajdował się pod opieką rodziców, ale wystarczyła zaledwie chwila nieuwagi, by doszło do tragedii. To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak niebezpieczne mogą być domowe urządzenia i jak ważna jest stała czujność dorosłych. (bm)

































