70-watowe żarówki nie oświetlą ulicy

Mieszkańcy ulicy Ignacego Solarza po zmroku toną w ciemnościach.


Mająca kilkaset metrów długości ulica Solarza jest boczną do ul. Kosmowskiej. W jej bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się kilkanaście posesji. Po zmroku panują tam niemal egipskie ciemności. – Powodem tego stanu jest bardzo duża odległość słupów, na których zainstalowane jest oświetlenie, od jezdni oraz mała moc opraw, wynosząca zaledwie 70 watów – zauważył Stanisław Brzozowski, miejski radny Prawa i Sprawiedliwości, który skierował w tej sprawie interpelację do prezydenta. Poprosił o wymianę opraw oświetleniowych na mocniejsze.

– Sprawę zgłaszali już mieszkańcy i reprezentująca ich rada dzielnicy. Wymiana jest niezbędna, gdyż zapewni im większe bezpieczeństwo – przekonuje radny.
Władze miasta nie przychyliły się do prośby. – Propozycja nie jest możliwa do zrealizowania.

Wymiana siedmiu opraw powodowałaby zbyt duże koszty – odpowiada Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju. Przeszkód jest jeszcze więcej. – Słupy są własnością PGE Dystrybucja, finansowanie wymiany oświetlenia ze środków gminy jest zatem niemożliwe – dodaje Szymczyk. GR