Absolutorium formalnością

Przed sesją rady miasta, jedną z najważniejszych w roku, niemal pewne było, że Jakub Banaszek, prezydent Chełma, dostanie absolutorium za wykonanie budżetu w 2019 roku. Głosowanie, zgodnie z przewidywaniami, okazało się zwykłą formalnością, mimo nieobecności dwojga radnych z koalicji rządzącej – Edyty Rożek z Prawa i Sprawiedliwości oraz Ryszarda Dżamana z Porozumienia dla Chełma.

Dochody miasta w 2019 roku zostały wykonane w 84 proc., a wydatki w 80 proc. Tak niskiej realizacji budżetu dawno nie było. – I dlatego wstrzymałem się od głosu przy udzieleniu prezydentowi absolutorium – mówi Stanisław Mościcki, który w latach 2010-2017 pełnił funkcję zastępcy prezydenta Chełma.

– Miasto uzyskało też bardzo niskie wpływy z tytułu dochodów majątkowych, które wyniosły 27 proc. planu. Pozyskanie funduszy unijnych też nie było na zadowalającym poziomie. Prezydent tłumaczył to sporem między miastem a wykonawcą przebudowy krajowej Dwunastki, a także tym, że z powodu złego oszacowania nie ruszyła budowa Chełmskiego Centrum Aktywności Gospodarczej.

Co ciekawe, przed rokiem niewykonanie dochodów i wydatków na zaplanowanym poziomie byłej prezydent Agacie Fisz zarzucili radni Zjednoczonej Prawicy. Tyle tylko, że ostatecznie dochody wykonano w 94 proc., a wydatki w 95 proc. Różnica między 2018 a 2019 roku jest spora.

Agata Fisz również wstrzymała się od głosu przy udzieleniu absolutorium prezydentowi Jakubowi Banaszkowi, co zresztą było do przewidzenia. Radna już na lipcowym posiedzeniu komisji rewizyjnej wypunktowała rządzących

– Przedstawiłam opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wytknęła niskie wykonanie dochodów, wydatków, a także dochodów majątkowych – podkreśla A. Fisz. – Liczby mówią same za siebie. Jeśli chodzi o dochody, do budżetu nie wpłynęły aż 73 mln zł. Nie wydano też zaplanowanych 93 mln zł. Z zapisanych 76 mln zł z Unii Europejskiej, pozyskano zaledwie 16 mln zł.

Była prezydent wytknęła również niski poziom wydatków na inwestycje. – Zaplanowano przedsięwzięcia na łączną kwotę 76 mln zł, a wykonanie wyniosło zaledwie 18 mln zł – tłumaczy. – Procent realizacji wydatków na inwestycje jest zatem niski. Na plus trzeba zaliczyć to, że miasto nie emitowało obligacji. Ale też należy pamiętać, że pieniądze z obligacji można wydać wyłącznie na zapłatę faktur za wykonane inwestycje. Skoro jednak większość nie została zrealizowana, to nic dziwnego, że nie było potrzeby sięgania po obligacje. Dlatego też o 5 mln zł zmniejszyło się zadłużenie miasta – wyjaśnia Agata Fisz.

Za udzieleniem prezydentowi Jakubowi Banaszkowi absolutorium zagłosowało 17 radnych. O ile poparcie ze strony całej Zjednoczonej Prawicy oraz radnych Macieja Baranowskiego i Tomasza Otkały z Rozwoju i Demokracji, a także niezależnego radnego Mariusza Kowalczuka nie było żadnym zaskoczeniem, o tyle cztery głosy z Koalicji Obywatelskiej już tak. Marek Sikora, który w ostatnich miesiącach nie szczędził krytycznych uwag pod adresem rządzących, zagłosował za udzieleniem absolutorium prezydentowi. Podobnie uczynili Katarzyna Janicka, Piotr Jabłoński i Dariusz Grabczuk.

– Budżet na 2019 roku w jakimś stopniu był przygotowywany jeszcze przez poprzednią prezydent Agatę Fisz – wyjaśnia przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, Marek Sikora. – Obecny prezydent co prawda dokonał w nim poprawek, ale to nie był w stu procentach jego autorski dokument.

Jako radni opozycyjni poddajemy krytycznej ocenie niektóre działania podejmowane przez prezydenta, ale potrafimy też docenić jego starania dla poprawy życia mieszkańców i rozwoju naszego miasta. Podejmując decyzję o udzieleniu absolutorium prezydentowi nie kierowaliśmy się tym, co dzieje się w krajowej polityce. Dopiero w przyszłym roku będziemy oceniać budżet skonstruowany od początku do końca przez prezydenta Jakuba Banaszka. (s)