Ale bryły!

Pod koniec czerwca do odprawy granicznej w Dorohusku (na kierunku wjazdowym z Ukrainy do Polski) zgłosił się kierowca ciężarówki. Jak się okazało w trakcie kontroli, w dyszlu naczepy schował około 10,5 kg nieobrobionego bursztynu. Jedna z brył ważyła prawie 1,4 kg.


– Tak duże bryły są przemycane niezwykle rzadko, zazwyczaj bursztyn przemycany jest w postaci drobnych, najczęściej nieobrobionych bryłek – mówi nadkom. Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. – Kierowca przyznał się do próby przemytu. Wyjaśnił, że kupiony na Ukrainie bursztyn planował sprzedać w Gdańsku. Postępowanie w sprawie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy. (pc)