Aquapark znów zamknięty

Na sobotę 20 marca planowano wielkie otwarcie. Prezes Chełmskiego Parku Wodnego, Artur Juszczak, po otwarciu strefy saun i sal do gry w squasha, chciał uruchomić dwa baseny – sportowy i do nauki pływania. Wprowadzony w minioną środę i obejmujący całą Polskę lockdown, obowiązujący do 9 kwietnia, pokrzyżował mu szyki…

W listopadzie minionego roku, z powodu wprowadzonych obostrzeń, chełmski aquapark przestał przyjmować klientów. Zamknięto wszystkie strefy basenowe, w tym także sauny, korty do gry w squasha oraz kręgielnię. Przez ponad trzy miesiące aquapark nie generował żadnych przychodów. W lutym br. jej prezes Artur Juszczak zdecydował się na otwarcie strefy saun i sal do squasha. O tym, że był to dobry ruch, najlepiej świadczyła wysoka frekwencja. – Nasi klienci bardzo tęsknili za relaksem. Dzięki otwarciu saun nie tylko zarobiliśmy na ich utrzymanie, ale też w tym okresie wygenerowaliśmy zyski – podkreśla prezes Juszczak.

Chełmski Park Wodny szykował się do udostępnienia dla gości kolejnych stref. Na 20 marca zaplanowano otwarcie basenów sportowego i do nauki pływania. Wszystko było gotowe i powiązane z powitaniem wiosny. Niestety, wprowadzony 17 marca ogólnopolski lockdown pokrzyżował prezesowi Juszczakowi szyki. Na uruchomienie strefy basenowej przyjdzie zatem jeszcze poczekać.

– Na szczęście straty związane z przygotowaniem basenów, a konkretnie podgrzaniem wody w nieckach, nie są aż tak wysokie. Wynoszą około 3 tysięcy złotych – mówi Artur Juszczak. – Nie mieliśmy jednak innego wyjścia, musieliśmy się dostosować do wydanego rozporządzenia i przesunąć termin otwarcia strefy basenowej na inny dzień. Mamy nadzieję, że po 9 kwietnia br., bo do tego dnia obowiązują obostrzenia, będziemy mogli ponownie spotkać się z naszymi gośćmi. W piątek, 19 marca strefa, saun i sale do gry w squasha były jeszcze czynne.

Spółka Chełmski Park Wodny ubiegły rok, tak jak ostatnie lata, zakończyła stratą, wynoszącą około 1,2 mln zł. – Do zbilansowania się potrzebujemy około 100 tys. zł miesięcznie – zaznacza

A. Juszczak. – Nasz wynik byłby na pewno lepszy, gdyby nie pandemia koronawirusa i wszelkie z nią związane obostrzenia. Gdy obejmowałem stanowisko w zarządzie spółki, strata roczna kształtowała się na poziomie około 2,5 mln zł – dodaje prezes Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here