Audi w rowie, dragi w domu, naboje w kieszeni

Pobrane z kierownicy audi ślady biologiczne potwierdziły, że to 20-letni Michał B. kierował. Był pod wpływem alkoholu i nie posiadał prawa jazdy, za co teraz odpowie przed sądem. W kieszeni właściciela pojazdu policjanci znaleźli amunicję, a w domu – narkotyki.


Przed godziną 6, 13 marca ub. r., funkcjonariusz chełmskiej komendy jechał do pracy na ranną zmianę. Przejeżdżając przez Depułtycze Królewskie, zwrócił uwagę na porzucony i rozbity samochód marki Audi. Zaraz potem zauważył dwóch młodych mężczyzn idących pieszo wzdłuż jezdni i powiadomił o tym dyżurnego KMP.

Patrol, który przybył na miejsce, zatrzymał obu jegomości. Byli pijani i żaden nie przyznawał się do kierowania rozbitym autem. W porzuconym samochodzie mundurowi znaleźli jednak dokumenty z danymi jednego z nich – właściciela pojazdu, Adriana R. z Lublina (26 lat). Przyjęli, że to on kierował. 26-latek miał 1,5 promila alkoholu we krwi, a w jego kieszeni mundurowi znaleźli dwie sztuki amunicji, na którą nie miał pozwolenia. Następnie, przy wsparciu funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, w wyniku przeszukania miejsca jego zamieszkania zabezpieczono ponad 1,7 kg marihuany i ponad pół kg haszyszu. R. trafił do aresztu.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone było pod nadzorem chełmskiego ośrodka prokuratury okręgowej. W toku śledztwa pobrany został m.in. materiał biologiczny z kierownicy porzuconego auta (odciski palców i ślady krwi), który następnie porównano z profilami obu zatrzymanych. W tej sposób ustalono, że to jednak nie Adrian R. kierował wtedy audi, a jego towarzysz – Michał B. (20 lat). Żeby uniknąć aresztu, wpłacił poręczenie majątkowe.

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 20-latkowi. Michał B. będzie odpowiadał za kierowanie autem bez uprawnień (materiały w sprawie jazdy po spożyciu zostały wyłączone i przekazane policji), zaś Adrian R. – za posiadanie amunicji i znacznej ilości narkotyków. (pc)