Auta w płomieniach

Ukradli małego Fiata, pojeździli nim sobie po okolicy, a na koniec podpalili przy drodze w Siennicy Nadolnej. Trzem mieszkańcom gminy Krasnystaw grozi za to 8 lat więzienia. Kilka godzin później na terenie gminy Kraśniczyn spalił się też Ford Galaxy. Pod niego nikt jednak ognia nie podłożył.

 

W niedzielę (4 grudnia) po godz. 19, dyżurny krasnostawskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o pożarze samochodu na polnej drodze pomiędzy Siennicą Nadolną a Bzitem. – Jak się później okazało, prawie całkowitemu spaleniu uległ Fiat 126p. Gdy mundurowi dotarli do właściciela pojazdu, ten oświadczył, że dzień wcześniej pozostawił go na polu w okolicy Ostrowa Krupskiego, bo ugrzązł w błocie. O tym, że samochód został spalony 10 kilometrów dalej, dowiedział się od funkcjonariuszy – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji.
Tą dziwną sprawą od razy zajęli się krasnostawscy kryminalni. Szybko ustalili, że malucha zwinęli, pojeździli sobie nim, a na koniec dla zabawy podpalili, trzej mieszkańcy gminy Krasnystaw w wieku od 18 do 21 lat. – Wszyscy zostali zatrzymani, przedstawiono im zarzuty. Przesłuchani przyznali się do winy, wyjaśnili wszystkie okoliczności i złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Przestępstwo, którego się dopuścili, zagrożone jest karą do ośmiu lat więzienia – podsumowuje Wasilewski.
Co ciekawe, kilka godzin później, w poniedziałek 5 grudnia ok. godz. 2, doszło do spalenia kolejnego auta. W Brzezinach (gmina Kraśniczyn) spłonął Ford Galaxy. – Gdy strażacy dojechali na miejsce, auto całe było w płomieniach – opowiada Adam Niemczyk, rzecznik krasnostawskiej straży pożarnej. Powodem pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. (kg)