Basenu nie ma, parkingu też nie będzie

Basen przy ul. Odlewniczej powstał wraz z osiedlem mieszkaniowym w latach 60- tych ubiegłego wieku. Przez lata stanowił letnią atrakcję dla całej dzielnicy. W związku z pogarszającym się stanem technicznym i koniecznością gruntownego remontu, obiekt zamknięto w latach 90- tych. Kilkakrotnie społecznicy domagali się utworzenia tu krytego basenu, na wzór obiektu przy ul. Łabędziej. Do pewnego czasu nie były jednak jednoznacznie uregulowane sprawy własnościowe gruntów, poza tym miasto, cały czas, zasłaniało się brakiem pieniędzy

Na kwietniowej sesji Rady Miasta Lublin przepadł obywatelski projekt uchwały w sprawie oddania w najem pod parking działki po dawnym basenie przy ul. Odlewniczej 11. – Ten projekt poparło ponad 400 mieszkańców, „za” była również Rada Dzielnicy Tatary, a miejscy radni, choć na Tatarach brakuje miejsc parkingowych, a działka od lat leży odłogiem, się nie zgodzili – dziwi się pan Jacek Sikorski, który chciał urządzić w tym miejscu parking.

Lubelski przedsiębiorca, który w Lublinie prowadzi już kilka parkingów, chciał urządzić kolejny, na działce po starym basenie na Tatarach. – Tego oczekują mieszkańcy, którzy skarżą się na brak miejsc postojowych. Pozytywnie inicjatywę ocenili również radni dzielnicowi i bez problemu pod projektem uchwały w tej sprawie zebrałem ponad 400 podpisów. Wydawało mi się również, że to działanie w interesie miasta.

Działka od lat leży odłogiem i choć są plany, by w tym miejscu powstała kryta pływalnia, to pewnie stanie się to nieprędko, a ja przez czas najmu płaciłbym przecież czynsz i zrobił na tym terenie porządek – mówi pan Jacek. – Oczywiście godziłem się z tym, że w każdej chwili miasto może rozwiązać ze mną umowę, jeśli działka będzie potrzebna na inne cele, np. rozpoczęcie planowanej budowy pływalni. Generalnie miasta nic by to nie kosztowało, a całe ryzyko finansowe przedsięwzięcia leżało po mojej stronie.

Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na oddanie w najem na okres powyżej 3 lat nieruchomości przy ul. Odlewniczej i podpisanie umowy w trybie bezprzetargowym znalazł się w programie kwietniowej sesji rady miasta. Argumenty, które znalazły się w jego uzasadnieniu wyglądały na przekonujące: – „Lokalizacja w tym miejscu parkingu jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plan wskazuje przeznaczenie tego terenu na SR2 tj. sport i rekreacja, dopuszczając jednocześnie umiejscowienie tam tymczasowego parkingu.

Do czasu realizacji inwestycji zgodnej z podstawowym lub dopuszczalnym przeznaczeniem terenu dopuszcza się zagospodarowanie czasowe tych terenów, jedynie z formie urządzenia parkingów o nawierzchni prowizorycznej, niepylącej oraz terenowych urządzeń sportowych i placów zabaw. Umieszczenie w tym miejscu parkingu, po spełnieniu określonych warunków, pozytywnie zaopiniował Wydział Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością Urzędu Miasta Lublin, a wcześniej Rada Dzielnicy Tatary, która wskazała, że brak miejsc do parkowania w Osiedlu Tatary jest niezwykle dokuczliwy i każda, realna, próba zmniejszenia problemu będzie przez Radę wspierana. Wreszcie należy zważyć, że obecnie teren nie jest w żaden sposób wykorzystywany, natomiast oddanie go w dzierżawę na prowadzenie parkingu przyniesie nie tylko korzyść mieszkańcom, ale również wpłynie na wzrost dochodów budżetowych Miasta Lublin” – brzmiało uzasadnienie.

Na komisjach przed sesją radni zaczęli zgłaszać wątpliwości, czy to na pewno dobre rozwiązanie i zgodne z zapisami planu zagospodarowania. – Słysząc zastrzeżenia podnoszone przez radnych wystąpiłem z oficjalnym wnioskiem, by projekt zdjąć z porządku sesji, do czasu przedstawienia przez miejskich radców jednoznacznego stanowiska w tej sprawie wraz z uzasadnieniem – relacjonuje Jacek Sikorski.

– Byłem przekonany, że moja prośba, jako autora projektu, zostanie spełniona i w związku z tym nawet nie wybrałem się na sesję. Tymczasem projektu nie zdjęto, a rada większością głosów uchwałę odrzuciła. Nawet nie wiem, jakie padły argumenty, ani dlaczego projekt nie został wycofany, skoro o to wnioskowałem. Na oficjalne wystąpienie w tej sprawie, od miasta nie uzyskałem odpowiedzi – twierdzi lubelski przedsiębiorca.

Z protokołu sesji wiadomo, że przeciwko wynajmowi terenu po basenie pod parking było 19 radnych, 6 wstrzymało się od głosu, a tylko trzech: Eugeniusz Bielak i Zbigniew Ławniczak z klubu PiS oraz Marcin Nowak z klubu prezydenta Żuka byli „za”. Dlaczego uchwała przepadła? Jak tłumaczy Ratusz koronnym argumentem było inne przeznaczenie tego terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

– Przeznaczenie tych gruntów pod parking było przedmiotem wcześniejszych analiz. Obecnie jest to teren przeznaczony pod funkcje sportowe-rekreacyjne i nie jest możliwe jego tymczasowe zagospodarowanie pod parking. Przypomnę, że z uwagi na duże zainteresowanie grunty, które mogą być przeznaczone na parking, dotychczas wydzierżawiane były w drodze przetargu.

Dodatkowo zapewnienie dojazdu do proponowanego parkingu wiązałoby się z koniecznością przebudowy całego odcinka drogi począwszy od ul. Gospodarczej i z likwidacją obecnie dostępnych dla mieszkańców bezpłatnych miejsc postojowych na rzecz płatnego parkingu – wyjaśnia nam Joanna Stryczewska z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Urząd Miasta nie widzi żadnych możliwości, aby mógł powstać tam parking. Tym bardziej, że płatny obiekt wiązałby się z likwidacją darmowych miejsc w najbliższej okolicy.

Te argumenty Sikorskiego nie przekonują. Ponawia on również pytanie, dlaczego w ogóle projekt uchwały został poddany pod głosowanie, skoro wystąpił o jego wycofanie do czasu zaopiniowania go przez miejskich prawników.

Urzędnicy tłumaczą, że w momencie wpływu wniosku o nierozpatrywanie projektu uchwały, była już ona ujęta w porządku obrad sesji, podpisana przez Przewodniczącego Rady Miasta i przekazana radnym.

– Niemniej pismo wnioskodawcy projektu uchwały z 27 kwietnia zostało skierowane do Komisji Gospodarki Komunalnej – ostatniej komisji Rady Miasta, która opiniowała projekt uchwały. Zostało ono również przekazane w wersji elektronicznej wszystkim radnym Rady Miasta. Treść pisma została ponadto odczytana w trakcie sesji Rady Miasta, podczas dyskusji nad projektem uchwały – wyjaśnia Joanna Stryczewska. – Porządek obrad może zostać zmieniony przez Radę Miasta w trakcie sesji, po uprzednim przegłosowaniu wniosków w tej sprawie, zgłoszonych przez radnych. Radni nie zgłosili jednak wniosku o zmianę porządku obrad w zakresie projektu uchwały grupy mieszkańców i w związku z tym projekt został poddany pod głosowanie – dodaje.

Urzędnicy przypominają, że prowadzenie jakichś doraźnych, tymczasowych przedsięwzięć na terenie po dawnym basenie, czy wokół niego nie jest wskazane. – Cały obszar objęty jest Gminnym Program Rewitalizacji i optymalne rozwiązania w kwestii jego urządzenia, które odpowiadają na współczesne potrzeby, uwarunkowania i wyzwania wymaga kompleksowego spojrzenia, dlatego jakiekolwiek działania należy rozpocząć od dogłębnego zbadania oczekiwań mieszkańców i możliwości realizacyjnych – wyjaśnia J. Stryczewska. – Na tej podstawie powstanie wstępna koncepcja dla obszaru całego osiedla. Posłuży ona jako punkt wyjścia dla zorganizowanego w drugim etapie konkursu urbanistyczno-architektonicznego na wyłonienie rozwiązań projektowych. Trzeci etap przewiduje realizację inwestycji. Koszt całego zadania w ramach projektu GPR szacowany jest na 15 mln zł – dodaje.

– Tymczasowe przeznaczenie tego terenu na parking wcale nie stało z tym w sprzeczności – uważa J. Sikorski. – To zapewne potrwa lata, a tak przez ten czas, na tej działce miasto mogło zarabiać, a mieszkańcy mieliby rozwiązany problem z parkowaniem. Jeszcze raz podkreślam, że całe finansowe ryzyko przedsięwzięcia było po mojej stronie i w każdej chwili, na żądanie miasta, zwróciłbym tę działkę,

Marek Kościuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here