Będzie protest pielęgniarek

Na razie była zapowiedź a na maj szykowany jest protest pielęgniarek i położnych. – Pandemia nie może przykrywać trudnej sytuacji w służbie zdrowia – mówią pielęgniarki, które domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia i podwyżek, które zachęcą młodych ludzi do tego zawodu.

Trwająca pandemia wyraźnie pokazuje, że szpitale mają za mało personelu medycznego. – Bez podwyżek nie uda się zachęcić młodych ludzi do podejmowania nauki w tym zawodzie – przekonywały protestujące w Warszawie pielęgniarki, położne i pozostały personel medyczny. Protest zbiegł się z przypadającym na 7 kwietnia Dniem Pracownika Służby Zdrowia oraz Światowym Dniem Zdrowia.

Ze względu na pandemię generalny strajk pracowników medycznych przełożono na maj. – Na proteście w Warszawie byli reprezentanci Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych z regionów, w maju szykowana jest większa akcja protestacyjna – mówi Iwona Domańska, szefowa związku w Chełmie. – Musimy przypominać o naszej trudnej sytuacji, także w czasie pandemii, skoro rządzący jej nie zauważają.

Pielęgniarki skarżą się przede wszystkim na ogromne obłożenie pracą, niskie pensje i niskie nakłady na ochronę zdrowia. I chociaż na razie personel medyczny, który ma styczność z pacjentami zarażonymi i chorymi na Covid-19, otrzymuje specjalne dodatki do pensji, to mówią, że te skończą się wraz z ustaniem pandemii.

Od wybuchu pandemii liczba pielęgniarek w kraju spadła aż o 10 proc. Spora grupa odeszła na emerytury i nikt ich nie zastąpił. Z powodu sytuacji epidemicznej minister zdrowia zawiesił normy zatrudnienia na oddziałach, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji, w których kilkudziesięcioma pacjentami na oddziałach szpitalnych opiekuje się jedna pielęgniarka. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here