Bezcenny remis w Puławach

WISŁA PUŁAWY – ChKS CHEŁMIANKA 0:0


ChKS: Osuch – Wołos, J. Niewęgłowski, Myszka, Dobrzyński, D. Niewęgłowski, Uliczny, Czułowski, Warecki (73 Kraśniewski), Wolski (60 Hladkyy), Kocoł (76 Kwiatkowski).
Trzy dni po meczu z aspirującym do awansu Motorem podopieczni Artura Bożyka zmierzyli się z innym zespołem zaliczanym do faworytów, Wisłą Puławy.

Lepiej spotkanie rozpoczęli chełmianie, którzy już w 3 min. mogli zdobyć prowadzenie. Po szybkiej akcji Norbert Myszka trafił w poprzeczkę, piłka odbiła się od linii bramkowej, do dobitki wślizgiem ruszył Paweł Wolski, ale nie posłał piłki do siatki. Z każdą minutą rosła przewaga Wisły. Gospodarze szukali swoich okazji, ale dobrze grająca w defensywie Chełmianka i udanie interweniujący Cezary Osuch nie dali się zaskoczyć. Nie potrafili jednak stworzyć stuprocentowej sytuacji do zdobycia gola.

Goście natomiast nastawili się na kontrataki, ale też nie stworzyli sobie klarownej okazji. W 39 min. na boisku doszło kontrowersyjnego zdarzenia. Michał Wołos wybił piłkę rywalowi wślizgiem, sędzia odgwizdał faul i dał kapitanowi Chełmianki żółtą kartkę. Trener Artur Bożyk zareagował bardzo nerwowo i arbiter pokazał mu czerwoną kartkę. W drugiej połowie Wisła biła głową w mur, szukała swoich okazji, ale dobrze zorganizowana w defensywie chełmska drużyna nie dała się zaskoczyć.

Sama też od czasu do czasu atakowała, zdobyła nawet gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Jeden punkt na gorącym terenie w Puławach na pewno cieszy. A już w sobotę 24 bm. o 17.00 na stadionie miejskim w Chełmie zespół Chełmianki zagra z Orlętami Radzyń Podlaski. (r)